poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Eucerin, DermoPurifyer - było warto?




Opinia producenta:

Eucerin dzięki niezawierającej mydła formule z 6% Ampho-Tenside, czyli związku powierzchniowo-czynnym, który bardzo łagodnie, aczkolwiek skutecznie oczyszcza skórę. Nie zatyka porów, antybakteryjny.
W produktach linii Eucerin DermoPurifyer, zastosowano Follicle Targeting System - unikalny system transportu liposomalnego, polegający na dostarczaniu wysoce skutecznego kwasu mlekowego (o działaniu antybakteryjnym i mikrozłuszczającym) bezpośrednio do mieszków włosowych, czyli tam, gdzie powstają niedoskonałości i zmiany trądzikowe. Mieszek zostaje odblokowany, przy jednoczesnym odpowiednim nawilżeniu skóry.
Badania kliniczne, przeprowadzone na grupie 90 pacjentów, potwierdzają wyraźne zmniejszenie niedoskonałości i poprawę kondycji skóry po 12 tygodniach stosowania serii.

Skład: Aqua, Sodium Cocoamphoacetate, Propylene Glycol, Sodium Laureth Sulfate, Citric Acid, Sodium Benzoate, Salicylic Acid, Sodium Chloride

Cena: 50zł/200ml

Link do KWC: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=27355

Moja opinia:

Wygrałam ten żel w konkursie, bo ze względu na cenę sama raczej bym go nie kupiła. Był to czas, gdy miałam ogromne problemy z trądzikiem, a żel przecież zawsze się przyda ;) Po marce Eucerin spodziewałam się świetnej jakości. Czy miałam rację? Czytajcie dalej :)
Na początku zdziwiło mnie to, że żel był przezroczysty, bo wszystkie z jakimi się zetknęłam były kolorowe. To oczywiście był plus. Kolejną zaletą jest praktyczne opakowanie i delikatny zapach - będzie w sam raz dla alergików i wrażliwców. O żadnym podrażnieniu nie ma tutaj mowy, toż to delikatna delikatność jak dla niemowlaczków. Nie szczypie w oczy, nie drażni twarzy. Dobrze oczyszcza twarz ze wszystkiego - podkładu, korektora, pudru, maseczek i olei. Ale dobre oczyszczanie nie idzie w parze z dobrym pienieniem się - piany nie ma prawie w ogóle, przez co żel jest średnio wydajny. W połączeniu z ogromną ceną jak na żel (50zł!) nie jest to dobra inwestycja dla naszego portfela. Tym bardziej, że nie zauważyłam jakiejś ogromnej poprawy stanu mojej cery. Fajne w nim było to, że po użyciu skóra była odświeżona i gładziutka. Dodatkowy plus można zaliczyć za brak uczucia ściągnięcia. Choć to raczej przeciętniak, który nie nawilża ani nie wysusza, nie podrażnia ale nie łagodzi, lubiłam go. Gdyby był 5 razy tańszy bez problemu kupiłabym go drugi raz, ale za tą cenę sobie odpuszczę i wypróbuję inne żele. Niemniej jednak jeśli jesteście wrażliwcami z normalną/tłustą/mieszaną cerą i nie macie pustego portfela - polecam wypróbować :)


Podsumowując:
Oczyszczanie: 5/5
Brak podrażnień: 5/5
Brak uczucia ściągnięcia: 5/5
Działanie matujące: 3/5
Zapach: 5/5
Wydajność: 3/5
Cena: 0/5
Łącznie: 26/35

wtorek, 17 kwietnia 2012

Lakierowa pomyłka - Inglot dał plamę!

Na początku chciałam Was przeprosić za zastój na blogu. Dużo się ostatnio w moim życiu zmieniło i nie zawsze mam czas, aby coś napisać. Straciłam też ostatnio wenę, ale mam nadzieję, że nie potrwa to długo i będę pisała z normalną częstotliwością :) Proszę o wybaczenie i zapraszam na recenzję!





Link do KWC: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=7413

Cena: 15zł/11ml

Moja opinia:

Kilka miesięcy temu, w chwili nudy do głowy wpadł mi świetny pomysł na manicure. Potrzebny był do tego biały lakier z cienkim pędzelkiem do wzorków. Przekonana o świetnej jakości lakierów z Inglota, swój egzemplarz kupiłam właśnie tam, i co? Ta jakość jednak nie jest taka najlepsza :( 
Pierwsze wrażenie było pozytywne - pędzelek był cieniutki, równo ścięty, a do pełnego krycia wystarczyła jedna warstwa. Do wzorków był świetny, a z drugiej strony miał maleńką igiełkę do robienia precyzyjnych wzorków. W moim przypadku się ona nie sprawdziła - co chwilę się przytykała i trzeba było przepychać ją szpilką, lakier na niej zasychał i trzeba było czyścić ją zmywaczem, a w dodatku lakier wypływał z niej nierównomiernie, co skutkowało smugami, bąbelkami i krzywym wzorkiem. Po co to komu? Nie wiem, ale z drugiej końcówki, pędzelka, byłam zadowolona, więc nie żałowałam zakupu...do czasu.
Po kilku tygodniach od otwarcia lakier tak zgęstniał, że namalowanie estetycznego wzorku graniczyło z cudem. Zrobiły się tzw. "glutki", które niesamowicie utrudniały malowanie. Ciągnęły się po pędzelku, który był cały posklejany. W dodatku powstawały straszne smugi, a lakier wysychał godzinami. Top dodany po 30 minutach potrafił go rozmazać, więc dla mnie to porażka. Kolejną wadą tego lakieru była kiepska trwałość - potrafił odprysnąć z paznokcia po trzech dniach. Inglot ma ode mnie dużego minusa. Nie kupię ponownie i Wam też nie polecam.


Podsumowując:
Kolor: 5/5
Trwałość: 3/5
Cena: 3/5
Krycie: 5/5
Szybkie wysychanie: 3/5
Brak smug: 1/5
Łącznie: 20/30



czwartek, 5 kwietnia 2012

Odkrycie ROKU: "Escada" za 15zł?!

Nie wiem czy już Wam to mówiłam, ale jestem wielką fanką zapachów Escady. W wersji "Taj Sunset" jestem zakochana już od wielu miesięcy, ale jej cena jest tak wysoka, że odechciało mi się jej zakupu. Mimo wszystko, zawsze kiedy przechodziłam obok perfumerii, musiałam psiknąć się testerem, bo od tego zapachu byłam niemalże uzależniona. Piękny, słodki, radosny, owocowy. Wyraźnie można było w nim wyczuć mango i pomarańcze oraz mleczko kokosowe. Ale ta cena - nie do przebicia. 250zł za 100ml to dość dużo. Z zakupu musiałam więc zrezygnować.
Ale... Wczoraj zaliczyłam małą wycieczkę po Rossmannie. Z ciekawością wyszukiwałam zielonych plakietek oznaczających CND - Cenę na Do widzenia, którą oznaczone są wycofywane lub zmieniające skład i opakowanie produkty. Moją uwagę przykuły perfumy Bi-es, przecenione z 22 na 15zł. Nie jestem fanką zapachów z niskiej półki, bo wszystkie pachną dla mnie starym alkoholem, ale postanowiłam bliżej przyjrzeć się zapachowi Paradiso. Psiknęłam testerem i co? Wyczułam moją ukochaną Escadę! Dokładna kopia, wszystko się zgadzało. Wszystko, tylko nie cena. Różnica 235zł nie jest mała, więc perfumy wylądowały w moim koszyku. Dziś jestem nimi zachwycona, wreszcie mam moją ulubioną Escadę, tylko w innej buteleczce i z kasą w portfelu ;)



KWC Escada: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=41795

KWC Bi-es: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=47285


Porównanie nut:
(na czerwono składniki występujące w obu wodach)


Obie wody to praktycznie to samo. Różowy grejpfrut i czerwone pomarańcze są baardzo podobne, tak samo jak truskawka i malina. Mleko skoncentrowane jedynie podbija zapach kokosa, a malajskie jabłko od zwykłego chyba specjalnie się nie różni ;)

Podsumowując: pędźcie do sklepów po Bi-es Paradiso, jeśli jesteście fankami Escady! Skoro jest w CND to prawdopodobnie już za kilka tygodni może być bardzo ciężko żeby ją dostać...

piątek, 30 marca 2012

Cudowne lakiery za mniej niż myślisz - Lovely zaskakuje!

Kiedyś dość sceptycznie podchodziłam do tanich lakierów do paznokci - kojarzyły mi się z lakierem odpadającym płatami po dwóch dniach i brzydkim efektem. To wszystko przez to, że zaczęłam od lakierów marki Wibo - były straszne! Schły godzinami, dawały brzydki efekt, kiepsko kryły. Tymczasem okazało się, że wcale nie są takie złe. Gdy tylko w Rossmannie natknęłam się na dwa lakiery Lovely Color Mania, moje spojrzenie zupełnie się zmieniło. Przekonał mnie do nich kolor - jeden był głębokim błękitem, a drugi lawendą, jaśniutkim fioletem. Nie spodziewałam się po nich aż tak dobrej jakości, a jednak! I zaznaczam, że w promocji kosztują tylko 3,50zł ;)

Jak długo się utrzymują? Nawet do tygodnia i to bez odprysków!
Jak długo schną? Przeciętnie, nie długo, nie krótko, ale jak na tak niską cenę jestem w stanie to zaakceptować.
Gama kolorystyczna? Śliczne, soczyste kolory oraz proste, klasyczne nude. Każdy znajdzie coś dla siebie.
Krycie? Wystarczą dwie cieniutkie warstwy, aby uzyskać głęboki kolor. Z tej firmy mam jeszcze czarny lakier i doskonale kryje po jednej warstwie, co mnie ogromnie zaskoczyło.
A może jakieś smugi? Nigdy! Przy tak wygodnym pędzelku nie mają one wstępu na paznokieć ;)

Tak chwalę i chwalę, więc pora na efekty :)

Błękit -  nr 133

jeszcze przed oczyszczeniem skórek ;)






Lawenda - nr 128



A Wy używałyście kiedyś lakierów Lovely? Jak się sprawowały? Jeśli nie, warto czekać na promocję i się w nie zaopatrzyć.

środa, 28 marca 2012

Wyniki rozdania vol. 2 - komu nagrody, komu? :)

Żadna z poprzednich zwyciężczyń rozdania się do mnie nie zgłosiła, więc ogłaszam kolejne dwie szczęściary. Poniższe panie proszę o wysłanie maila z danymi do wysyłki nagród na maila asiulkas26@interia.pl  :)

Nagroda 1




Nagroda 2




Gratuluję i czekam na dane do wysyłki! :)

sobota, 24 marca 2012

Dokładka w wymiankach + nutki na dzisiaj

Moje kosmetyczne zbiory są zdecydowanie za duże, więc zdecydowałam się stworzyć dział "wymianka". Dodałam tam właśnie dość dużo nowości, jeśli jesteście zainteresowane to zajrzyjcie :)


Jeśli jesteście czymś zainteresowane - piszcie śmiało na maila asiulkas26@interia.pl

Na szaro - wymienione, w trakcie wymiany



Zdjęcia wszystkich rzeczy na wymianę znajdują się tu: http://imageshack.us/g/69/s5007939.jpg/



WYMIENIĘ:

1. Clean&Clear, Morning Energy, Energetyzujący tonik do twarzy. Mam też swój i mogę powiedzieć, że fajnie zmniejsza pory i odświeża twarz :) Ten jest nowy!

2. Burt's Bees, Acne Solutions, płyn do leczenia miejscowego na pryszcze. Opakowanie jest na 7,5ml, została połowa czyli 3-4ml. Jest wydajny, więc to starczy jeszcze na kilkanaście-kilkadziesiąt użyć.

3. Burt's Bees, Acne Solutions, nawilżający krem do twarzy. Opakowanie ma 14ml, zostało ok. 12ml, zużycie minimalne. Bardzo fajnie nawilża, koi skórę i łagodzi podrażnienia, ale aktualnie mam na stanie 6 kremów do twarzy i tego nie dam rady zużyć.

4. Quiz Cosmetics, Safari, Trendy Colour, lakier do paznokci, 12ml. Niestety nie wiem jaki to numer, ale jest to czerwień z czerwonym shimmerem oraz srebrnymi i złotymi drobinkami, co widać na zbliżeniu. Został otwarty na początku stycznia 2012, użyłam go raz. Muszę go oddać, bo w mojej kolekcji jest za dużo czerwonych lakierów.

5. Orly, Androgynie, lakier do paznokci z zestawu świątecznego, 18ml. Został otwarty w połowie stycznia 2012, raz go użyłam. Jest oryginalny. To czarny lakier ze złotym shimmerem i kolorowym brokatem.

6. Orly, Ma Cherie, lakier do paznokci z zestawu świątecznego, 18ml. Otwarty w połowie stycznia 2012, nie użyty ani razu. Oryginalny. Jest to głęboka, kremowa czerwień. Zmienia kolor w zależności od światła, raz jest krwista i jaskrawa a raz spokojna, bordowa. Bez shimmera, drobinek i innych dodatków.

7. C-Scrub, Peeling do twarzy i szyi z minerałami z Morza Martwego, 100ml. Użyty raz, otwarty w połowie stycznia 2012. Świetnie radzi sobie z martwym naskórkiem, odżywia i odświeża twarz.

8. Vipera, korektor 4u Look Smooth w kolorze 01 zielona herbata. Praktycznie nowy, jedynie zeswatchowany pędzelkiem.

9. Vipera Face, puder prasowany w kolorze 601. Nowy, jedynie zeswatchowany czystym pędzlem. Jest dość ciemny, ja jestem bardzo blada, więc próbowałam użyć go jako bronzer i bardzo mi się spodobał. Dołączony jest puszek.

10. Vipera Just Lips, szminka w kolorze 12 Megan. Nowa, niemacana.

11.
Vipera Color of Rouge, róż do policzków w kolorze 301. Nowy! Kolor to lekka brzoskwinka z drobinkami. Brak zdjęć, przyślę na życzenie.

12. Head&Shoulders, szampon przeciwłupieżowy z odżywką 2w1 jedwabista miękkość, 200ml. Nowy, nieotwierany. Zdjęcia tutaj: http://img29.imageshack.us/img29/966/s5007842.jpg

13. Head&Shoulders przeciwłupieżowa odżywka do włosów jedwabista miękkość, 180ml. Nowa, nieotwierana, w różowym opakowaniu. Zdjęcia tutaj: http://img29.imageshack.us/img29/966/s5007842.jpg

14. Vipera Jumpy, lakier do paznokci w kolorze 180. Nowy, niemacany, jest to czekoladowy brąz z leciutkim złotym shimmerem.

15. Garnier, BB Cream odżywiająco-koloryzujący 5w1 w kolorze jasnym. Pojemność 50ml. Jeszcze w kartoniku, praktycznie nowy, bo jedynie zeswtchowany. Niestety nie mój kolor i muszę oddać :(

16. Tusz Wibo Volume mascara dla wrażliwych oczu, hypoalergiczny, 8ml. Otwarty w połowie lutego, użyty raz. Niesamowicie podkręca rzęsy i daje teatralny efekt, lecz ja takiego nie potrzebuję, więc chętnie komuś oddam :)

17.
Under Twenty nawilżający tonik matujący, połowa z 200ml. Bardzo fajnie nawilża i oczyszcza i chętnie zużyłabym go do końca, ale mam taki zapas toników, że nie zużyję ich do końca życia ;) - zdjęcia tutaj: http://img829.imageshack.us/img829/4815/s5006990.jpg

18.
Isana, szampon do włosów suchych "połysk jedwabiu", połowa z 400ml. - zdjęć brak :(

19. Błyszczyk Rimmel Royal Gloss w kolorze 701 Cookie. Używany, brakuje ok. 1/5 błyszczyka. Pachnie jak kawa i ciastko, świetnie nawilża i ładnie wygląda na ustach.

20. Rossmann, Isana Hair, Colorglanz Spulung mit Uv - Schutz (Odżywka do włosów `Połysk koloru`), zużycie widoczne na zdjęciu.


21. Lovely, serum wzmacniające do paznokci z wapniem i wit. C, hit na KWC, nowe!


22. NeoNail Crackle Nail Polish, pękający lakier do paznokci w kolorze granatowym, atramentowym. Otwarty we wrześniu, lecz nadal jest jak nowy, nie zgęstniał i nie wytrącił koloru. Zużycie minimalne, użyłam go tylko raz.

23. Maybelline, Color Sensational, nawilżająca szminka do ust w kolorze 380, Sweet Bordeaux. Zużycie nieduże, widoczne na zdjęciu. Ma piękny, głęboki i soczysty, winny kolor.


24. Flormar, pękający lakier do paznokci w kolorze srebrnym. Otwarty we wrześniu, zużycie widoczne na zdjęciu. Lakier nie zgęstniał, nadal jest jak nowy.

25. Avene, Reparateur Apres-Soleil, balsam po opalaniu do skóry wrażliwej z wodą termalną. Otwarty w listopadzie, zużycie nawet mniejsze niż minimalne, zużyłam tylko kilka kropelek.


26. Manhattn, Powder Matt, puder matujący w najjaśniejszym odcieniu Vanilla. Użyłam go dwa razy, otwarty w styczniu. Zużycie minimalne.


27.
My Secret, lakier do paznokci w kolorze 104 – flejksy. Otwarty na początku lutego, zużycie minimalne.

28. Virtual Magic Shine - podwójny cień srebrno-złoty, użyty kilka razy, prawdopodobnie po terminie.

29. Vipera eye, jasnozielony cień, raz użyty, praktycznie nowy, z aplikatorem.

30. Joko, niebieski cień, kilka razy użyty, prawdopodobnie po terminie.

31. MAC Rewed Up, mała odsypka pigmentu.

32. Lovely Be Glamour, Sparkling Lip Gloss, błyszczyk do ust malinowy, zostało ok 3/4.

33. Essence Circus Circus, woda toaletowa z edycji limitowanej. Zostało ok. 40/50ml.

34. Benzacne, maść przeciwtrądzikowa 10%, została połowa.

35. Eucerin Dermo Purifyer, krem do cery tłustej, zostało 3/4 opakowania, higieniczne opakowanie z pompką.

36. MAC Pastorale, mała odsypka pigmentu.

37. MAC Marine Ultra, mała odsypka pigmentu.




+ nutka, która chodzi mi po głowie już od tygodnia :)


czwartek, 22 marca 2012

Wyniki rozdania - mamy dwie szczęściary!

Witajcie Kochane! Dzisiaj zamiast notki ogłoszone zostaną wyniki rozdania. Jak pewnie pamiętacie, były dwie nagrody, więc macie większe szanse. Nie będę już przedłużać, bo pewnie jesteście bardzo ciekawe wyników :)

I miejsce

Co można było wygrać? A to! + oczywiście małe gratisy :)


A szczęściarą jest...


 
Bardzo się ucieszyłam, gdy zobaczyłam, że właśnie mart_91 wygrała, bo polubiłam jej blog i zaglądam tam bardzo często. A jej makijaże są przecudowne!


II miejsce

Wygrać można było 50 próbek :)


Wygrała:
 





Serdecznie gratuluję obu dziewczynom, czekam na Wasze maile z danymi do 25 marca. Jeśli do tego czasu nie otrzymam danych - wylosuję nową zwyciężczynię. O maile proszę na adres asiulkas26@interia.pl


A kolejne rozdanie już niedługo :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...