niedziela, 30 października 2011

Recenzja - Coty, Beyonce, Heat Rush, perfumowany dezodorant






Nuty zapachowe: czerwona pomarańcza, wiśnia, marakuja, orchidea, hibiskus, kwiat mango, drzewo tekowe, ambra, piżmo

Cena: ok. 30zł/75ml
Cena dotyczy perfumowanego dezodorantu, za wodę toaletową zapłacimy o wiele więcej ;)

Moja opinia:

Zaczęło się od tego, że weszłam do małej perfumerii i moją uwagę przyciągnęły perfumy Escada Taj Sunset. Miały tak śliczne opakowanie, że postanowiłam je przetestować. Opryskałam nimi nadgarstek i się zakochałam! Niestety tylko w zapachu, w cenie już nie :( Nie stać mnie było na perfumy za 300zł, więc spytałam dziewczyny na wizażu czy istnieje podobny zapach za niższą cenę. Poleciły mi Beyonce Heat Rush. Pognałam do Rossmanna i zakochałam się po raz drugi, tym razem w Beyonce. Nauczona doświadczeniem wiem, że takie słodkie, typowo letnie zapachy dość szybko się nudzą i później żałowałabym 100zł wydanych na nietrafione perfumy. Kupiłam więc tańszą wersję - perfumowany dezodorant za jedyne 30zł :)
Zapach jest niesamowicie słodki, kojarzący się z latem, raczej dla nastolatek, lecz nie jest kiczowaty, a wyrafinowany. Wyczuwam w nim przede wszystkim mango, marakuję i słodkie pomarańcze. Ten dezodorant jest stworzony dla fanek edycji limitowanych Escady, jest tak samo słodki jak one. Mimo tak wyraźnego zapachu nie jest ciężki, a lekki, idealny na lato.
Jest bardzo wydajny, używam go codziennie od początku lipca, a zużyłam polowę, co widać na zdjęciu.
Trwałość tego dezodorantu mnie zadziwiła. Sądziłam, że będzie się trzymał max. 2-3 godziny, a ja wyczuwam go nawet 7 godzin po aplikacji. Zapach nie jest aż tak intensywny jak chwilę po użyciu, tylko delikatny, bardziej kwiatowy.
Wielbicielkom pierwszego zapachu Beyonce, Heat druga wersja może się nie spodobać. Ten pierwszy o wiele bardziej nadaje się na wieczór, jest cięższy i bardziej poważny. Ja jednak wolę jego drugą wersję, Heat Rush :)
Teraz wiem, że ten zapach szybko mi się nie znudzi, więc nieługo kupię wodę toaletową Heat Rush.


Podsumowując:
Zapach: 5/5
Trwałość: 5/5
Cena: 5/5
Wydajność: 5/5
 Łącznie: 20/20


PS. Macie pozdrowienia od Pantera, który również jest fanem perfum Beyonce :)
 

sobota, 29 października 2011

Recenzja - Calmaderm, Dermactol, Krem do stóp


Przed rozsmarowaniem

Po rozsmarowaniu


Opinia producenta:

Krem do stóp Dermactol Foot jest oparty  na kilku głównych składnikach: masło shea zawierające niezbędne nasycone i nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy E i F, prowitaminę A, naturalną allantoinę dzięki czemu nawilża, zmiękcza i koi podrażnioną skórę. 
Oliwa z oliwek bogata w witaminy oraz niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe przyśpieszające regenerację tkanek pobudzając skórę do odnowy. Przeciwdziała starzeniu się, nawilża skórę zapobiegając wewnętrznej utracie wilgoci. Drobnoustrojowy olej pszenny jako naturalny środek zmiękczający  mocno odżywia skórę w jej głębszych partiach, idealny do wysuszonej i łuszczącej się skóry. Oprócz wyżej wymienionych trzech skoncentrowanych składników zawiera dodatkowo pantenol – składnik leczący suchą, popękaną skórę. Dzięki połączeniu tych składników krem ten nie tylko nawilża i pielęgnuje, ale co istotne – skutecznie leczy i regeneruje suchą skórę.

Cena: 19zł/75ml (do kupienia tutaj)

Moja opinia:

Zacznę od tego, że dla moich stóp ten krem to totalna porażka. Spodziewałam się nawilżenia i odżywienia, a krem WYSUSZYŁ mi stopy! Skóra schodziła mi z palców płatami, po prostu masakra :(  Nie wiem czy to nie jest przypadkiem wina SLS na drugim miejscu w składzie? Jeszcze żaden krem nie zrobił takiej krzywdy moim stopom. Na szczęście poratował mnie krem Isana z mocznikiem, ale nie wiem co by się stało gdybym go nie miała. Akurat się kończy, więc trzeba zrobić zapasy na zimę ;)
Odmłodzenia stóp niestety nie zauważyłam, co jest sprzeczne z obietnicami producenta. Zresztą, co można rozumieć jako odmłodzenie? Nawilżenie, odżywienie czy zmiękczanie? Krem spełnia tylko ostatni warunek...
Zmiękczył mi skórę stóp, była mięciutka i jedwabista ale to o wiele za mało, bo w kremie do stóp najważniejsze jest przecież nawilżenie. Po co mi jedwabista miękkość, skoro skóra schodzi mi płatami z palców? No właśnie, po nic.
Koniec o działaniu, czas pomówić o "gadżetach" :)
Krem długo się wchłania, po 30 minutach po posmarowaniu na stopach nadal utrzymuje się tłusty film. Zapach jest delikatny, na początku trochę mnie odrzucał, ale teraz go toleruję. Przed posmarowaniem możecie odnieść wrażenie, że w kremie są grudki (2 zdjęcie), ale po rozsmarowaniu krem ma normalną konsystencję (3 zdjęcie). Wydajność nie jest najlepsza, produktu używam od 3 tygodni, a zużyłam ok. 3/4 opakowania. Cena nieadekwatna do jakości. Szczerze, nie dałabym za ten krem złamanego grosza...


Podsumowując:
Nawilżanie: 0/5
Zmiękczanie skóry: 4/5
Odżywianie: 1/5
Zapach: 2/5
Szybkie wchłanianie: 1/5
Konsystencja: 4/5
Wydajność: 2/5
Cena: 1/5
Łącznie: 15/40 
 
 
W przyszłym tygodniu kolejne recenzje kosmetyków Calmaderm. Nie zniechęcajcie się do tej firmy, zaczęłam od najgorszego kosmetyku, teraz będzie już tylko lepiej :)

czwartek, 27 października 2011

Recenzja - Essence, Lash & Brow Gel Mascara (Żel do brwi i rzęs)






Opinia producenta:

Niesforne brwi? Żel do brwi i rzęs zadba o nie i ułoży. 

Cena: ok. 8zł/9ml

Link do KWC: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=21252&next=1
   
Moja opinia:

Cóż, ten produkt nie spełnił moich oczekiwań.
Zacznę od tego, że żel mętnieje i po dwóch tygodniach stosowania jest szary. Opakowanie do trwałych nie należy, raz spadło mi na podłogę i przez to musiałam pożegnać się ze szczoteczką i zakrętką, bo do niczego się już nie nadawały.
A teraz przejdźmy do działania. Kosmetyk na pewno nie pielęgnuje rzęs i brwi. Nie do końca ujarzmia brwi, a nawet jeśli mu się to uda, efekt utrzymuje się zaledwie kilka godzin. Zamiast miękkich, delikatnych włosków mamy twarde i szorstkie brwi, działa to tak, jakbyśmy nałożyły za dużo żelu do włosów. Kolejnym minusem jest to, że żel długo schnie. Potrzebuje ok. 10 minut, żeby całkiem zaschnąć, co nie każdemu może odpowiadać, bo może osadzać się na grzywce.
Do rzęs się kompletnie nie nadaje, bo podrażnia oczy. Hmm... Może nie do końca podrażnia, ale na oczach tworzyła mi się tłusta warstwa po nałożeniu żelu. Liczyłam chociaż na efekt lekkiego podkręcenia rzęs, ale ten żel nic z nimi nie robił. Nawet ich nie rozdzielał, bo szczoteczka była kiepska.
Ciężko wydobyć resztki żelu z opakowania. Plus za to, że nie ma zapachu. Jest wydajny, starczył mi na pół roku, choć musiałam używać innej szczoteczki, bo po poprzedniej nic nie zostało... Cena zdecydowanie nieadekwatna do jakości. Nie kupię nigdy więcej.
Zawiodłam się na marce Essence, ten produkt to porażka na całej linii :(

wtorek, 25 października 2011

Recenzja - Soraya, Beauty Therapy, Morelowy peeling antybakteryjny




Po rozsmarowaniu

Duużoo drobinek :)


Opinia producenta:

Dzięki bogatej recepturze opartej na niezwykle skutecznym połączeniu oczyszczającego Ekstraktu z owoców Moreli z antybakteryjnym Kwasem Salicylowym wykazuje bardzo wysoką skuteczność działania:
- głęboko oczyszcza i wygładza skórę,
- złuszcza i normalizuje,
- zmniejsza tendencję do powstawania wągrów i zaskórników,
- rozjaśnia przebarwienia,
- reguluje odnowę komórkową,
- dodaje skórze blasku i świeżości.
Głęboko oczyszczona, gładka skóra bez wyprysków i zaskórników.

Skład:

Aqua, Juglans Regia (Walnut) Shell Powder, Glyceryl Stearate SE, Glycerin, Polyethylene, Sodium Laureth Sulfate, Salicylic Acid, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, PEG-100 Stearate, Triethanoloamine, Polysorbate 60, Cocamidopropyl Betaine, Cetyl Acetate, Acetylated Lanolin Alcohol, Titanium Dioxide, Prunus Armeniaca (Apricot) Fruit Extract, Salix Alba (Willow) Bark Extract, Sorbitol, Propylene Glycol, Carbomer, DMDM Hydantoin, Methylaparaben, Propylparaben, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Citral, Citronellol, Eugenol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Isoeugenol, Limonene, Linalool.
  

Cena: ok.12zł/150ml

Link do KWC: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=42989


Moja opinia:

Kupiłam ten produkt pod wpływem recenzji na KWC i nie żałuję :)
Świetnie spełnia swoje podstawowe zadanie - pozbywa się martwego naskórka i wspaniale wygładza twarz. Nawet nie trzeba "trzeć" twarzy przez 3 minuty, jak zaleca producent, wystarczy 30 sekund i mamy wspaniałą buźkę :) Oczyszcza ją ze wszelkich zanieczyszczeń, sebum, pudru i korektora. Tuszu nie próbowałam nim zmywać i nie zamierzam ;) ale w tym pewnie też sprawdziłby się świetnie, gdyby tylko nie miał drobinek. Nie podrażnia i nie powoduje uczucia ściągnięcia. Twarz jest po nim odświeżona i lekko zmatowiona. Jak widać na zdjęciu, ma bardzo dużo drobinek. Zapach nie przypomina moreli, chyba raczej jej chemiczną wersję, ale nie jest aż taki zły. Zauważyłam lekkie rozjaśnienie przebarwień po trądziku, nie są to rewelacyjne efekty, ale jak na peeling - świetne! Nie zauważyłam zmniejszenia tendencji do powstawania zaskórników, ale jak już kiedyś wspominałam, wątpię żeby cokolwiek było w stanie się ich pozbyć :(  Kosmetyk jest bardzo wydajny, mam go od początku lipca, używam co 2 dni i nie zauważyłam żeby ubyło go dużo. Starczy mi na kolejne pół roku, jak nie więcej :) Cena w stosunku do takiej wydajności i świetnego działania jest bardzo niska. Zdecydowanie kupię ponownie! Mój nowy KWC :)


Podsumowując:
Oczyszczanie: 5/5
Brak podrażnień: 5/5
Brak uczucia ściągnięcia: 5/5
Wygładzanie: 5/5
Zapach: 3/5
Wydajność: 5/5
Cena: 5/5
Łącznie: 33/35


sobota, 22 października 2011

Recenzja - Clairol, Herbal Essences, Hello Hydration, Moisturizing Conditioner - odżywka nawilżająca "Nawilżenie po brzegi"



Opinia producenta:

Odżywka silnie nawilżająca o zapachu kokosowym do włosów przesuszonych i zniszczonych. Sprawia że włosy stają się nawodnione, sprężyste i odzyskują swój naturalny kształt.

Skład:
Aqua, Stearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Glutamic Acid, Bis-Aminopropyl Dimethicone, Parfum, Benzyl Alcohol, Citric Acid, EDTA, Hexyl Cinnamal, Sodium Chloride, Propylene Glycol, Benzyl Salicylate, Limonene, Linalol, Magnesium Nitrate, Vanilla Planifolia Fruit, Cocos Nucifera Fruit Extract, Methylchloroisothiazolinone, CI 42090, Magnesium Chloride, Methylisothiazolinone, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate (2.04.2010.)
Cena: 13zł/400ml
Link do KWC: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=28899&next=1
Moja opinia:
Niby przeciętna odżywka, ale ją uwielbiam :)
Pierwszą rzeczą, która mnie zauroczyła był zapach tej odżywki. Pachnie słodkimi kokosami i długo utrzymuje się na włosach nawet po dokładnym spłukaniu. Drugą rzeczą jest kolor odżywki. Spodziewałam się zwykłej, białej mazi, a kolor jest błękitny, po prostu śliczny. Kolejnym gadżetem tej odżywki jest wygodne opakowanie, typowe dla Herbal Essences, dużo łatwiej wydobyć z niego odżywkę niż z jakiegokolwiek innego opakowania.
A teraz koniec o gadżetach, przejdźmy do konkretów. Po spłukaniu odżywki włosy są niesamowicie miękkie, jedwabiste i sypkie. Dobrze nawilża włosy, choć trzymam ją na włosach tylko 5 minut, co 2 dni, po każdym myciu włosów. Odżywia je i nabłyszcza. Rozdwojone końcówki nie są już aż tak widoczne. Nie obciąża włosów, a wręcz przedłuża ich świeżość. Ma świetną konsystencję, łatwo rozprowadzić ją na włosach. Odżywka jest bardzo wydajna, używam jej od trzech miesięcy, a zużyłam pół opakowania. Cena w stosunku do takiej pojemności i wydajności jest korzystna. 
Jedyne, do czego mogę się przyczepić to to, że nie wygładza włosów, przez co bardzo się puszą.
Myślę, że kupię ją ponownie, ale najwcześniej za dwa lata, bo mam kilka odżywek do zużycia i kilkanaście upatrzonych w sklepie ;)

Podsumowując:
Nawilżanie: 5/5
Zmiękczanie włosów: 5/5
Odżywianie: 5/5
Wygładzanie: 2/5
Nabłyszczanie: 5/5
Zapach: 5/5
Brak obciążenia: 5/5
Konsystencja: 5/5
Wydajność: 5/5
Cena: 5/5
Łącznie: 47/50

W przyszłym tygodniu możecie spodziewać się recenzji produktów Calmaderm ;)

czwartek, 20 października 2011

Recenzja - Under Twenty, Anti! Acne Cera Wrażliwa, Kremowy żel do mycia twarzy






Opinia producenta:

Idealny do codziennej pielęgnacji skóry z niedoskonałościami. Innowacyjna formuła kremowego żelu skutecznie oczyszcza i jednocześnie delikatnie pielęgnuje skórę.
Wskazania: cera wrażliwa, alergiczna ze skłonnością do powstawania niedoskonałości.

Cena: 13zł / 200ml
Link do KWC: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=46558&next=1


Moja opinia:

Zaintrygowała mnie kremowa konsystencja tego żelu. Myślałam, że coś co nie ma typowo "żelowej" konsystencji, nie będzie w stanie dokładnie wymyć twarzy z sebum, pudru i korektora. Nic bardziej mylnego! Po zastosowaniu tego żelu twarz jest promienna, gładka, świetnie oczyszczona i MATOWA! Cóż, przynajmniej przez pierwsze 20 minut, bo więcej przy mojej tłustej cerze nie jest możliwe bez pomocy pudru ;) Działania przeciw zaskórnikom nie zauważyłam, chociaż już dawno straciłam nadzieję, że cokolwiek sobie z nimi poradzi. I największa niespodzianka, jaką sprawił mi ten żel: bez problemu zmywa tusz wodoodporny! Tylko przy myciu nie możemy otwierać oczu, bo żel nie powinien mieć kontaktu z oczami. Po zastosowaniu nie ma uczucia ściągnięcia, skóra nie jest napięta.
Zapach jest przyjemny, taki troszkę "dzieciowy" :) Żel jest wydajny, wystarczy tylko odrobina aby umyć całą twarz. Cena jest całkiem znośna. Mimo tych wszystkich zalet nie jest to moje KWC, ponieważ nie przepadam za żelami do mycia twarzy. Wolę płyny micelarne, nie mam rano czasu na mycie twarzy żelem, wolę na szybko przetrzeć twarz micelem.

Podsumowując:
Oczyszczanie: 5/5
Brak podrażnień: 5/5
Brak uczucia ściągnięcia: 5/5
Działanie matujące: 5/5
Zapach: 5/5
Wydajność: 5/5
Cena: 5/5
Łącznie: 35/35


poniedziałek, 17 października 2011

Recenzja - Lovely, Nail Care, Super fast dry Top Coat





Opinia producenta:

Odżywka TOP COAT. Bardzo szybko schnąca odżywka do paznokci Top Coat. Czas schnięcia od 30 do 55 sek. Dzięki regularnej aplikacji odżywka bardzo dobrze utwardza paznokcie, a lakier dłużej utrzymuje się na utrwardzonym paznokciu. Widoczny natychmiastowy połysk po nałożeniu.

 Cena: ok. 7zł/11ml
Moja opinia:

Świetny top coat i dodatkowo jeszcze świetna baza pod lakier! Gdy nałożymy jedną warstwę tego topu na kolorowy lakier, przedłuży on jego trwałość o 2-3 dni. 
Podzielę się z Wami przepisem na super trwałe paznokcie. Tutaj w kolejności chronologicznej co zrobiłam:
- warstwa Lovely jako baza
- warstwa kolorowego lakieru
- warstwa Lovely 
- warstwa kolorowego lakieru
- 3 warstwy Lovely jako top.

Oczywiście efektem były śliczne paznokcie bez żadnych rys i odprysków przez 10 dni :)
Pomyślicie sobie pewnie: "komu by się chciało czekać tak długo, aż wszystkie te warstwy wyschną?!" Ale ten lakier tak szybko schnie, że kolejne warstwy możemy nakładać co 2 minuty.
Ten lakier zapewnia również cudowny połysk, paznokcie pomalowane nim wyglądają jak kolorowe kropelki wody :)
Nie robi smug, ma wygodny pędzelek. Cena w stosunku do jakości jest dobra, choć cały czas rośnie, jak i u większości produktów w Rossmannie :(
Jeszcze nigdy nie miałam tak trwałego i tak szybkoschnącego lakieru jak ten z Lovely. Uwielbiam go, jest cudowny. Mój absolutny Kosmetyk Wszech Czasów. Nie zamienię go na żaden inny :)


 
Podsumowując:
Połysk: 5/5
Trwałość: 5/5
Cena: 5/5
Szybkie wysychanie: 5/5
Brak smug: 5/5
Łącznie: 25/25

niedziela, 16 października 2011

Recenzja - Ziaja, Szampony Rodzinne, Lawendowy szampon do włosów przetłuszczających się



Opinia producenta:

Szampon z ekstraktem z lawendy przeznaczony do mycia włosów skłonnych do przetłuszczania się. Nie zawiera mydła. Działa łagodnie na skórę głowy. Skutecznie oczyszcza włosy. Zmniejsza przetłuszczanie fryzury. Wyraźnie przedłuża jej świeżość. Dobrze się pieni, ma orzeźwiający i przyjemny zapach.
Szampon zawiera w składzie:
-nawilżający ekstrakt z lawendy
-delikatne składniki myjące pochodzenia roślinnego
-prowitaminę B5 o wysokim powinowactwie do włókien włosów
-polyquaternium - substancję kondycjonującą włosy

 
 Skład:
 
Aqua (Water), Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium C14-17, Alkyl Sec Sulfonate, Coco Glucoside, Panthenol, Propylene Glycol, Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Extract, Polyquaternium-10, C 12-13 Alkyl Lactate, Sodium Chloride, Sodium Benzoate, 2-Bromo-2-Nitropropane-1, 3-Diol, Parfum (Fragnence), Linalool, Citronellol, Limonene, Hydroxycitronellal, Citric Acid


Cena: 8zł / 500ml

Link do KWC: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=37554&next=1
Moja opinia:

Lubię Ziaję, ale ten szampon to kolejny produkt, który mnie zawiódł.
Pierwsze co zauważyłam to świetne pienienie się. Na jedno mycie wystarczy tylko kilka kropel szamponu, co w połączeniu z dużym opakowaniem zapewnia ogromną wydajność.
Mam włosy przetłuszczające się, ale po tym szamponie nie zauważyłam żadnej różnicy w przetłuszczaniu się. Za to szampon bardzo wysusza i podrażnia skórę głowy. Po pierwszych kilku użyciach było dobrze, ale raz tak mi przesuszył skórę głowy, że przez dwa dni paliła mnie żywym ogniem :(  Pomyślałam, że to może nie jest wina tego szamponu i zrobiłam eksperyment. Następnym razem umyłam włosy innym szamponem i było ok, a  potem Ziają i problem wrócił ze zdwojoną siłą! Chcę jeszcze dodać, że przetestowałam już wiele szamponów i żaden nigdy mnie nie podrażnił.
Kosmetyk dobrze oczyszcza włosy, nawet z olejków. Ma ładny zapach, choć do lawendy to mu daleko ;)  Po umyciu włosy są lekkie i puszyste. Cena w stosunku do tak świetnej wydajności jest obłędna! Dałabym nawet 6 punktów, jeśli można by było ;)
Nigdy już nie kupię tego szamponu. Nic mnie jeszcze tak nie podrażniło jak ten szampon.
 
 
Podsumowując:
Oczyszczanie: 5/5
Zapach: 4/5
Miękkie i lśniące włosy po użyciu: 5/5
Hamowanie przetłuszczania się włosów: 0/5
 Brak podrażnień: 0/5
Pienienie się: 5/5
Cena: 5/5
Wydajność: 5/5
Łącznie: 29/40

sobota, 15 października 2011

Recenzja - Avon, Advance Techniques, Daily Shine Dry End Serum (Serum na zniszczone końcówki)



Opinia producenta:

Nowa wersja znanego serum z linii Advance Techniques, o nieco wzbogaconym składzie. Formuła oparta na technologii Tri-Keratin. Wygładza strukturę włosa i wzmacnia jego korzenie, dlatego włosy stają się zdrowe i lśniące. Błyskawicznie odżywia i regeneruje ich przesuszone i zniszczone końcówki. Sprawia, że włosy się nie plączą i są niezwykle błyszczące. Dla skuteczniejszej ochrony zawiera filtr przeciwsłoneczny. Preparat należy delikatnie wmasować w końcówki wilgotnych bądź suchych włosów.

Skład:

Cyclopentasiloxane, Cyclomethicone, Alcohol Denat., Dimethicone, Phenoxyethanol, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Parfum,Benzophenone-2, Panthenol, Phytantriol, Aqua, Propylene Glycol, Creatine, Laminaria Digitata Extract, Pelvetia Canaliculata Extract, Methylparaben, Propylparaben, Hexyl Cinnamal, Limonene, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Coumarin, Hydroxycitronellal, Amyl Cinnamal, Alpha-Isomethyl Ionone, Geraniol, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde

Cena: 19,90/30ml, często w promocji za 9,90

Link do KWC: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=1802

Moja opinia:

Cudem tego nie nazwę, ale to całkiem niezłym serum - tak :)
Zacznę od tego, że poprawił stan moich końcówek, choć nadal nie są w idealnym stanie. Włosy są po nim nawilżone i pięknie błyszczą. Ale największą zaletą tego serum jest wygładzanie włosów. Są gładkie, jedwabiste i miękkie :) Takie efekty można zauważyć po ok. miesiącu stosowania.
Spodziewałam się, ze serum obciąży moje włosy, bo czasem nakładam go bardzo dużo, ale nic z tych rzeczy! Włoski są świeże, sypkie i nie widać przez to rozdwojonych końcówek. A dodatkowo jeszcze chroni włosy przed zniszczeniami. Normalnie muszę podcinać końcówki co miesiąc, ale teraz są w świetnym stanie i żaden fryzjer im nie jest potrzebny :) Serum zapewnia efekt lekkich włosów. Często nakładam je na od ucha w dół, czyli prawie na całe włosy, a są one naprawdę długie ;) Łatwo je rozprowadzić, ma rzadką konsystencję.
Serum ładnie pachnie. Jest dość wydajne, używam go od 2 miesięcy, a zużyłam pół opakowania. Cena nie zachwyca, chyba że w promocji. Kupię ponownie, ale tylko wtedy, kiedy będzie w promocji.

Podsumowując:
Nawilżanie: 4/5
Zmiękczanie włosów: 5/5
Odżywianie: 4/5
Wygładzanie: 5/5
Nabłyszczanie: 5/5
Zapach: 4/5
Brak obciążenia: 5/5
Konsystencja: 5/5
Wydajność: 5/5
Cena: 3/5
Łącznie: 45/50

środa, 12 października 2011

Recenzja - Garnier, Mineral Deodorant, Action Control Roll-on (Dezodorant mineralny w kulce)

Opinia producecnta:

Pierwszy dezodorant na polskim rynku, którego głównym składnikiem jest aktywny minerał nie blokujący porów, dzięki czemu skóra może oddychać i zachowuje świeżość przez wiele godzin.
ActionControl to skuteczna ochrona dla aktywnych. Maksymalna efektywność i komfortowe poczucie suchości od Garniera. Chroni podczas upału, uprawiania sportu i stresu. Skuteczność aż do 48h udowodniona nawet w trudnych warunkach.
Skład:

Aqua/Water, Aluminum Chlorohydrate, PPG-15 Stearyl Ether, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-33, Parfum/Fragrance, Iodopropyhyl Butylcarbamate, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Dimethicone, Limonene, Zinc PCA, Linalool, Benzyl Salicylate, Benzyl Alcohol, Alpha-Isomethyl Ionone, Geraniol, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Coumarin, Hexyl Cinnamal (03.07.2010)

Cena: ok. 10zł/50ml

Link do KWC: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=29831&next=1

Moja opinia:

To najlepszy antyperspirant jaki miałam okazję przetestować, zaraz po blokerze ziaji. Zmniejsza wydzielanie potu, ale go nie blokuje. Po godzinie intensywnych ćwiczeń mam tylko lekko wilgotne paszki, co jest według mnie świetne, bo czasem pot leje się strugami... 
Ma śliczny, słodki zapach, który długo utrzymuje się na skórze i maskuje zapach potu. Bardzo mi się on podoba. Po aplikacji antyperspirant wysycha ok. 2 minuty. Nie zostawia nieestetycznych, białych plam na czarnych ubraniach i żółtych na białych bluzkach. Wygodnie się go aplikuje, ma takie "śmieszne" opakowanie ;)
I kolejny plus tego dezodorantu: nie wywołuje podrażnień po goleniu. Jest delikatny dla skóry. 
Jedyne do czego mogę się przyczepić to wydajność. Mam ten dezodorant od miesiąca, a zostało tylko ok. 10ml. Cena mogłaby być niższa w stosunku do wydajności.
Kupię go ponownie, bardzo go lubię :)


Podsumowując:
Zapach: 5/5
Maskowanie zapachu potu: 5/5
Długie utrzymywanie się na skórze: 4/5
Brak podrażnień: 5/5
Szybkie wysychanie: 3/5
Blokowanie potu: 4/5
Brak białych śladów: 5/5
Wydajność: 4/5
Cena: 4/5
Łącznie: 39/45

wtorek, 11 października 2011

Recenzja - Bourjois, Deamquillant Yeux Express [Express Eye Make - Up Remover] (Dwufazowy preparat do demakijażu oczu)



Opinia producenta:

Usuwa wszelkie rodzaje makijażu oczu, silnie barwione lub wodoodporne.
Jego świeża, nietłusta, dwufazowa formuła delikatnie zmywa makijaż.
Testowana w ramach kontroli okulistycznej formuła chroni rzęsy, delikatną skórę powiek i kruche obręcze wokół oka.
Skład:

Aqua, Isohexadecane, Isopropul Palmitate, CYclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Glycerin, Sodium Benzoate, Methylparaben, Tetrasodium Edta, Citric Acid, Ethylparaben, CI 61565 (Green 6).

Cena: ok. 16zł/200ml

Moja opinia:

Nic lepiej nie zmywa wodoodpornego makijażu! Ten płyn pozbywa się dwóch warstw wodoodpornego tuszu całkowicie już po trzecim przeciągnięciu wacikiem po oku. I na powiece nie zostaje ani okruszek ;)
Łatwo nalożyć odpowiednią ilość płynu na wacik. Jest przyjemny dla skóry, nie ściąga jej, nie podrażnia oczu. Pozwala w delikatny sposób pozbyć się makijażu. Jest po prostu rewelacyjny! Uwielbiam go.
Zapach płynu jest delikatny, neutralny. Jedyną jego wadą jest to, że pozostawia tłustą warstwę wokół oczu, lecz po ok. 15 minutach znika. Preparat jest wydajny, używam go od 3 miesięcy, ok. 4 razy w tygodniu, a ubyła 1/3 płynu. Na pewno kupię go ponownie. Jest to jeden z moich ulubionych kosmetyków.

Podsumowując:
Oczyszczanie: 5/5
Odświeżanie: 5/5
Brak tłustej warstwy: 2/5
Zapach: 5/5
Brak podrażnień: 5/5
Cena: 4/5
Wydajność: 4/5
Łącznie: 30/35

niedziela, 9 października 2011

Tam-ta-da-dam! Ogłaszam rozdanie!

A oto ta niespodzianka, o której mówiłam wczoraj :)



R O Z D A N I E !

A oto nagroda:


  • Gift Card do KFC o wartości 17 zł
  • kupon rabatowy do sklepu internetowego www.perfumoteka.pl 
  • Dax Cosmetics, Chusteczki samoopalające z wyciagiem z lilii wodnej, d-pantenolem i witaminą E 
  • płatki kolagenowe pod oczy 
  • Avene, Tres Haute Protection Emulsion [Very High Protection Emulsion] SPF 50+ (Emulsja z bardzo wysoką ochroną przeciwsłoneczną SPF 50+)  
  • SENSIQUE Strong & Trendy Nails with tefpoly 250 - lakier do paznokci (raz zeswatchowany, nadal jak nowy, reszta rzeczy jest całkowicie nowa) 
      
    Zasady:
    1. MUSISZ być publicznym obserwatorem mojego bloga. (+1 los)
    2. MUSISZ poinformować mnie w komentarzu o chęci wzięcia udziału w rozdaniu. (+1 los)
    3. MOŻESZ dodać notkę u siebie na blogu zawierającą zdjęcie nagród i link do tej notki (+2 losy)
    4. MOŻESZ dodać mojego bloga do blogrolla (+3 losy)
    5. Wysyłam w każde miejsce w Polsce ;)
    6. Rozdanie trwa od 16 października do 30 listopada do godziny 24:00.
    7. Zwycięzcę ogłoszę jeden lub dwa dni po zakończeniu rozdania.
    8. Zgłaszać się można wyłącznie pod tym postem. Zgłoszenie powinno zawierać:
       - nick, pod którym obserwujesz bloga
       - e-mail
       - sugestie dotyczące mojego bloga
       - jeśli spełniłaś punkt 3, podaj link do notki
       - jeśli spełniłaś punkt 4, podaj link do swojego bloga.
    9. Jeśli zwycięzca nie zgłosi się do mnie do 3 dni od ogłoszenia wyników, losuję nową osobę.


    Zapraszam do wzięcia udziału :)

    sobota, 8 października 2011

    Rossmannowo-Naturowy haul + niespodzianka

    Szykuję dla Was jutro niespodziankę :) Mała podpowiedź: R******e.

    Troszkę poszalałam w Rossmannie i Naturze, ale za to jaki mam przez to dobry humor :)



    • Rossmann, Isana Hair, Odżywka wygładzająca włosy - jest tak zachwalana na Wizażu, że wreszcie i ja ją kupiłam ;)


    • Rossmann, Wellness & Beauty, żel pod prysznic czarny pieprz i kardamon - kupiłam głównie ze wzglęgu na zapach, który jest obłędny!


    • Rossmann, Wellness&Beauty, płyn do kąpieli Kakao&Jojoba - kolejny śliczny zapaszek :)

    • Rossmann, Isana Hydro, pomadka ochronna nawilżająca - skończyły mi się pomadki, a ta pierwsza wpadła mi do koszyka ze względu na cenę ;)


    • Ziaja, blubel, mydło pod prysznic, pomarańcza, brzoskwinia i gruszka - a ten już kupiłam ze względu na cenę, w Rossmannie teraz jest w CND (Cena Na Dowidzenia) za 3,79! Spieszcie się ;)

    • Essence, kremowa pomadka do ust, 52 In the nude - cudny kolor, zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia

    • Isana, szampon do włosów suchych 'Połysk jedwabiu' - kupiłam go za złotówkę w Rossmannie dzięki pewnej koleżance z Wizażu :) 

    • Under Twenty, Anti! Acne, tonik antybakteryjny przeciw zaskórnikom - wygrana na Wizażu, dostałam go do recenzji, którą niedługo będziecie mogli zobaczyć również na blogu.

    • Under Twenty, Anti! Acne, kremowy żel do mycia twarzy - jak wyżej.
    •  Olay, Active Hydrating, emulsja aktywnie nawilżająca na dzień - taki spontaniczny zakup, potrzebowałam kremu na dzień, a że mam wersję na noc tej emulsji, kupiłam również na dzień.
    •  dwie buteleczki wody brzozowej - słyszałam od przyjaciółki, że jest świetna na wypadanie i przetłuszczanie się włosów, więc postanowiłam wypróbować. Muszę jeszcze skołować opakowanie z atomizerem i będę codziennie psikać włosy :)


    Dla mnie zakupy bardzo udane, najbardziej zadowolona jestem z pomadki Essence. Szkoda tylko, że nigdzie nie znalazłam pudru matującego Golden Rose :(
    Jak tylko przetestuję te kosmetyki, dodam recenzje.

    Domyślacie się już co to za niespodzianka?

    Recenzja - Octagon Investment Holdings, See You Perfumed Deo Spray (Dezodorant 'See You Next Time')



    Opinia producenta:
    Dezodoranty do ciała dla nastolatek. Bezalkoholowe dezodoranty dla dziewcząt z gratisem. Występują w trzech odmianach zapachowych- 'See You Later', 'See You Tomorrow', 'See You Next Time'.

    Cena: ok.7zł / 75ml
    
    Skład:
    Propane-butane, Cyclomethicone, Perfum, Isopropyl mirystate, Dimethiconol, Triclosan, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone, Isoeugenol.


    Moja opinia:
    Posiadam wersję See You Next Time. Cóż, tego czegoś nawet nie można nazwać dezodorantem. Podstawowe zadania dezodorantu to maskowanie zapachu potu i pozostawianie ładnego zapachu. A ten nie spełnia ani jednego, ani drugiego.
    Zapach na początku jest orzeźwiający, ale potem tylko duszący i słodki, jak dla sześciolatki. Ale co mi po nim, skoro wietrzeje już po godzinie? Nie maskuje zapachu potu, a wręcz mam wrażenie, że gdybyśmy nie użyły tego dezodorantu, pachnialybyśmy lepiej.
    Od dezodorantu nie wymagam, aby zmniejszał wydzielanie potu, lecz ten po prostu je wzmaga!
    Przynajmniej nie zostawia białych śladów ;)
    Jest bardzo niewydajny, wystarczył mi na 2 tygodnie codziennego stosowania (psikałam się raz dziennie). Zdecydowanie nie wart swojej ceny. Lepiej dopłacić te 3zł i mieć dobry dezodorant.


    Podsumowując:
    Zapach: 2/5
    Maskowanie zapachu potu: 0/5
    Długie utrzymywanie się na skórze: 1/5
    Brak białych śladów: 5/5
    Wydajność: 1/5
    Cena: 4/5
    (jak już pisałam nie wart swojej ceny)
    Łącznie: 13/30


    piątek, 7 października 2011

    Recenzja - Ziaja, Masło kakaowe, czekoladowy balsam do ust


    

    Opinia producenta:
    
    - Doskonale nawilża skórę oraz zapobiega nadmiernemu wysuszaniu.
    - Zmniejsza skłonność do pękania, szczególnie w kącikach ust.
    - Nabłyszcza, delikatnie natłuszcza oraz skutecznie zapobiega pierzchnięciu.
    Masło kakaowe - zapewnia wysoką biozgodność ze skórą, działa renatłuszczająco, doskonale odżywia oraz skutecznie zapobiega wysuszaniu naskórka.
    olej Canola - bogaty w fitosterole i tokoferole, odżywia i zmiękcza naskórek, posiada naturalny system antyoksydacji, neutralizuje wolne rodniki, chroni przed szkodliwym wpływem UV oraz skutecznie łagodzi podrażnienia.
    lanolina - natłuszcza oraz wyraźnie zmiękcza skórę, doskonale wchłania się w skórę, hamuje utratę wody oraz zmniejsza szorstkość naskórka.
    witamina E- zwana jest `witaminą młodości`, skutecznie neutralizuje szkodliwe działanie wolnych rodników. Nawilża, wygładza i uelastycznia skórę.
    aromat masła czekoladowego - podnosi komfort stosowania.

    Skład:


    Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Cera Microcristallina (Microcrystalline Wax), Paraffin, Caprylic/Capric Triglyceride, Canola Oil*, Propylene Glycol, Phenyl Trimethicone, Hydrogenated Castor Oil, Lanolin, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Tocopheryl Acetate, Aroma (Flavor), CI 77491, CI 1 47005 (D&C Yellow No. 10), CI 16035 (FD&C Red No. 40), CI 42090 (FD&C Blue No. 1).
    *surowiec EKO-certyfikowany, organiczny. (07.10.09).

    Cena: 10ml / 6zł

    Link do KWC: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=32973

    Moja opinia:
    Nie przepadam za tym balsamem, głównie ze względu na smak i zapach. Przez pierwszy tydzień zapach był śliczny, czekoladowy. Ale później zrobił się chemiczny i mdły. Zniosłabym to, gdyby tylko świetnie działał. Tego warunku też nie spełnił.
    Kiepsko nawilżał, nie poprawił stanu moich ust. Nie zmiękczał ani nie wygładzał ust. Nie odżywiał ich. W dodatku nie pozbył się suchych skórek.  Po prostu porażka. Po ziaji się tego nie spodziewałam, bo jest to jedna z moich ulubionych marek, razem z essence.
    Balsam nie daje ładnego efektu na ustach, po pewnym czasie tworzą się grudki. Zdarza się, że się waży. Nabłyszcza usta, ale ten efekt psują właśnie grudki i ważenie się.
    Jedyne, co mi się w tym balsamie podoba to cena i wydajność. Używałam go kilka razy dziennie przez 2 mieisące, a ubyła może ćwiartka opakowania.

    Podsumowując:
    Nawilżanie: 2/5
    Miękkie, gładkie usta: 2/5
    Brak suchych skórek: 2/5
    Ładny efekt na ustach: 2/5
    Zapach: 1/5
    Cena: 5/5
    Wydajność: 5/5
    Łącznie: 19/35

    środa, 5 października 2011

    Totalny Off Top .

    Nie mam pomysłu na notkę, więc robimy dzisiaj totalny Off Top ;)

    Zauważyłam, że na Wizażu jest nowy konkurs. Postanowiłam wziąść w nim udział, bo można wygrać bon 100 zł do Rossmanna = więcej kosmetyków do zrecenzowania na blogu!
    Bardzo proszę wszystkich o 5 gwiazdek dla mojego zestawu:  http://wizaz.pl/akcje/rossmann/rossmanniaczki/view-10.php?pid=673970
    Oczywiście chętnie się odwdzięczę, powiedzcie tylko na co ja mogę oddać głos/lajka.

    W tym tygodniu poszykuję notki na kolejne 2 tygodnie, jestem chora (znowu) i kompletnie nie mam co robić. Czeka mnie siedzenie w domu do niedzieli i ogromne zaległości w szkole. Pięknie.

    W przyszłym tygodniu wybieram się na zakupy do Rossmanna ze specjalnymi kodami zniżkowymi na wybrane produkty Rossmanna typu kup cośtam, a za złotówkę dostaniesz cośtam. Ajć, upatrzyłam sobie aż 8 rzeczy z tych kodów, nie ma co, portfel ucierpi... Jesli też chcecie je dostać, napiszcie do mnie maila, chętnie Wam je wyślę. Sama dostałam je od pewnej dziewczyny z Wizażu ;) Mój e-mail: asiulkas26@interia.pl

    Pomyślałam, że podzielę się z Wami moją ukochaną piosenką (ulubionego artysty zresztą).
    Kocham piosenki GrubSona niezmiennie od kilku miesięcy, a z dnia na dzień lubię go jeszcze bardziej. Czekam tylko na koncert w Tychach ;)

    http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=6BnT_wkuMBA

    W sobotę wybieram się na małe (tiaa...tłumacz sobie tak) zakupy do Rossmanna i Natury. Zamierzam kupić odżywkę i szampon Isana, płyn do kąpieli i żel pod prysznic Welness&Beauty, mydło Ziaji gruszkowe, błyszczyk Essene Stay with me lub szminkę essence, wodę brzozową (w tych drogeriach raczej jej nie zdobędę, więc czeka mnie wycieczka do malutkich drogerii), może jakiś dobry puder matujący i szczotkę do włosów. Szykujcie się na notkę ze zdjęciami zakupów ;)
    Jak już pewnie zauważyliście, zmieniłam szablon bloga. Podoba Wam się?

    Recenzja - Inglot, Nail Enamel XL2






    Dzisiaj wyjątkowo dużo zdjęć, starała się jak najdokładniej uchwycić efekt, jaki daje ten lakier.

    Opinia producenta:

    Specjalny lakier do paznokci z wielocząsteczkowym pigmentem refleksyjnym.
    Stosować jako lakier podstawowy lub na emalię dla uzyskania efektu specjalnego refleksu.
    Nie zawiera toluenu, formaldehydu, ftalanu dibutylu i kamfory.
    Cena: 18-20zł/16ml

     
    Moja opinia:

    Nałożyłam dwie warstwy tego lakieru na My Secret French Manicure 104. Był to tradycyjny, bardzo słabo kryjący lakier do frencha, ale po nałożeniu Inglota stał się prawie całkiem kryjący. Pierwszy raz widzę lakier, który daje taki efekt, ponieważ z bliska wygląda na typowy lakier z shimmerem, a z daleka widoczny jest perłowy efekt (nie uchwyciłam tego na zdjęciach). W zależności od światła shimmer jest złoty lub srebrny.
    Dodatkowo, bardzo przedłuża trwałość lakieru bazowego. Lakier do frencha z My Secret trzymał się na moich paznokciach max. 4 dni, a teraz bez problemu wytrzymuje tydzień i więcej! Możemy bez problemu zużyć całą buteleczkę (ogromną buteleczkę ;) ), ponieważ te lakiery NIE ZASYCHAJĄ! Miałam już wiele lakierów z Inglota, niektóre są otwarte już 2-3 lata a nadal mają idealną konsystencję! A przy tak dużym opakowaniu cena nie jest wygórowana.
    Lakier szybko wysycha, już po 2-3 minutach jest twardy jak skała ;)
    Nie robi smug, nie uszkadza lakieru bazowego.


    Podsumowując:
    Kolor: 5/5
    Trwałość: 5/5
    Cena: 4/5
    Szybkie wysychanie: 5/5
    Brak smug: 5/5
    Łącznie: 24/25
    

    wtorek, 4 października 2011

    Pierwsza współpraca czyli trochę o kosmetykach Calmaderm

    I ja doczekałam się pierwszej współpracy! Od teraz współpracuję z firmą Calmaderm :)

    Nie znasz firmy Calmaderm? Najwyższy czas ją poznać!


    "Jesteśmy marką kosmetyków leczniczych i pielęgnacyjnych bazujących na naturalnych składnikach. Dlatego z powodzeniem pielęgnujemy różne rodzaje skóry: delikatną, z problemami oraz ze skłonnością do podrażnień (w tym skórę dzieci).

    Nasze produkty to połączenie wysokiej skuteczności z naturalnym działaniem - nie używamy środków perfumujących, dodajemy witaminy i olejki naturalne, bazujemy na rozwiązaniach wypracowanych w ziołolecznictwie.

    Marka kierowana jest do wszystkich osób oczekujących konkretnych i szybkich rezultatów pielęgnacyjnych, ale w zgodzie z naturalnymi potrzebami ich skóry."
    KOSMETYKI NIE SĄ TESTOWANE NA ZWIERZĘTACH

    Dostałam cztery kosmetyki do przetestowania i zrecenzowania na blogu:


    
    1. Balsam PantheVera – po opalaniu, depilacji, goleniu, gdy masz suchą, podrażnioną, ściągniętą skórę
    Cena: 27 zł/180ml
    
    <>
    <>
     
     2. Dermactol Foot, krem do stóp - suche stopy, pękający naskórek, zrogowacenia
    Cena: 19 zł/75ml

    3. Balsam AloeVera – po opalaniu, ściągnięta, podrażniona skóra, ugryzienie komara, delikatna opuchlizna
    Cena: 16 zł/100ml

    4. Dermactol Hand, krem do rąk - suche spierzchnięte dłonie, podrażnione przez wodę, słońce, detergenty
    Cena: 19 zł/75ml

    
    Wszystkie te kosmetyki i o wiele więcej możecie kupić na stronie internetowej Calmaderm.

    Strona internetowa Calmaderm: http://www.calmaderm.pl/strona/
    Calmaderm na facebooku: http://www.facebook.com/Calmaderm

    Za 2-3 tygodnie możecie spodziewać się recenzji kosmetyków.

    
    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...