niedziela, 30 października 2011

Recenzja - Coty, Beyonce, Heat Rush, perfumowany dezodorant






Nuty zapachowe: czerwona pomarańcza, wiśnia, marakuja, orchidea, hibiskus, kwiat mango, drzewo tekowe, ambra, piżmo

Cena: ok. 30zł/75ml
Cena dotyczy perfumowanego dezodorantu, za wodę toaletową zapłacimy o wiele więcej ;)

Moja opinia:

Zaczęło się od tego, że weszłam do małej perfumerii i moją uwagę przyciągnęły perfumy Escada Taj Sunset. Miały tak śliczne opakowanie, że postanowiłam je przetestować. Opryskałam nimi nadgarstek i się zakochałam! Niestety tylko w zapachu, w cenie już nie :( Nie stać mnie było na perfumy za 300zł, więc spytałam dziewczyny na wizażu czy istnieje podobny zapach za niższą cenę. Poleciły mi Beyonce Heat Rush. Pognałam do Rossmanna i zakochałam się po raz drugi, tym razem w Beyonce. Nauczona doświadczeniem wiem, że takie słodkie, typowo letnie zapachy dość szybko się nudzą i później żałowałabym 100zł wydanych na nietrafione perfumy. Kupiłam więc tańszą wersję - perfumowany dezodorant za jedyne 30zł :)
Zapach jest niesamowicie słodki, kojarzący się z latem, raczej dla nastolatek, lecz nie jest kiczowaty, a wyrafinowany. Wyczuwam w nim przede wszystkim mango, marakuję i słodkie pomarańcze. Ten dezodorant jest stworzony dla fanek edycji limitowanych Escady, jest tak samo słodki jak one. Mimo tak wyraźnego zapachu nie jest ciężki, a lekki, idealny na lato.
Jest bardzo wydajny, używam go codziennie od początku lipca, a zużyłam polowę, co widać na zdjęciu.
Trwałość tego dezodorantu mnie zadziwiła. Sądziłam, że będzie się trzymał max. 2-3 godziny, a ja wyczuwam go nawet 7 godzin po aplikacji. Zapach nie jest aż tak intensywny jak chwilę po użyciu, tylko delikatny, bardziej kwiatowy.
Wielbicielkom pierwszego zapachu Beyonce, Heat druga wersja może się nie spodobać. Ten pierwszy o wiele bardziej nadaje się na wieczór, jest cięższy i bardziej poważny. Ja jednak wolę jego drugą wersję, Heat Rush :)
Teraz wiem, że ten zapach szybko mi się nie znudzi, więc nieługo kupię wodę toaletową Heat Rush.


Podsumowując:
Zapach: 5/5
Trwałość: 5/5
Cena: 5/5
Wydajność: 5/5
 Łącznie: 20/20


PS. Macie pozdrowienia od Pantera, który również jest fanem perfum Beyonce :)
 

9 komentarzy:

  1. Jaki śliczny kotek! Z tego, co wyczytałam, to zapach byłby dla mnie, lubię perfumy kwiatowo - owocowe;) I Beyonce też;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jakoś nie przepadam za sezonówkami Escady, więc to chyba nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę powąchać w Rossmann'ie.
    Ostatnio planuję zakup/przygarnięcie kotka. Mogę wiedzieć jaki twój jest rasy? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dawna planuję zakup tych perfumów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Agnieszko, Panter jest mieszańcem brytyjczyka i zwykłego, poczciwego dachowca :) Choć moim zdaniem bliżej mu do brytyjczyka, wygląda jak misiek i ma dość nietypowy kolor sierści, pokażę go Wam kiedyś w pełnej okazałości :)
    Jakbyś potrzebowała porad "kocich porad" to służę pomocą, interesuję się kotami i dużo czytam na ich temat, chętnie pomogę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zwykle przy recenzjach perfum żałuję, że przez neta nie da się powąchać ;)
    Śliczny kiciołek :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny ten twój kotek ^^
    Co do perfum to może się skuszę za jakis czas :P

    OdpowiedzUsuń
  8. A czy ten dezodorant używa się jako normalne perfumy???? Jeśli była byś tak miła, to odpisz mi na magda1128@o2.pl gdyż zamierzm ten dezodorant kupić.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...