środa, 30 listopada 2011

L'biotica, regenerujący krem do rzęs - pierwsze wrażenia. Ogromne WOW!



Niecałe dwa tygodnie temu pisałam o kremie L'biotici tutaj. Jestem w połowie kuracji planowanej przez producenta, ale moją przedłużę prawdopodobnie do końca opakowania :) Kompletnie nie miałam pomysłu na post, na komputerze nie mam żadnych zdjęć nowych kosmetyków, a do nowych nie mam nerwów. Wychodzę z domu - ciemno, wracam - ciemno. I jak tu zrobić dobre zdjęcia? Koszmar, szczególnie dla bloggerek. Na szczęście jutro wracam do domu wcześnie i planuję zrobić zdjęcia wszystkich moich kosmetyków, tak na zapas. Trzeba jakoś przetrwać zimę! I właśnie przez ten brak pomysłu na notkę, podzielę się z Wami pierwszymi wrażeniami na temat regenerującego kremu do rzęs firmy L'biotica.
Początkowo nie byłam pewna, czy taka mała tubeczka z niewiadomą zawartością faktycznie pomoże moim rzęsom. Teraz już nie mam wątpliwości, to jest cudo! Używam tego produktu niecałe dwa tygodnie, a już widzę znaczną poprawę stanu moich rzęs. Wyrosło ich co najmniej kilkanaście! Codziennie rano widzę nowe, krótkie, wyrastające rzęsy. Są niesamowicie czarne i niesamowicie grube. Z dnia na dzień jest ich co raz więcej. Całe rzęsy są pogrubione i wydłużone, zdecydowanie mniej wypadają. Jestem zachwycona! Z niecierpliwością czekam na efekty końcowe :) Polecam wypróbować.

W piątek zawitam do Natury, muszę kupić prezenty na święta, póki nie zaczął się szał przedświąteczny. Dla mamy planuję kupić wodę IN2U Calvina Kleina, uwielbia go. A tata pewnie dostanie dezodorant, piankę do golenia i skarpetki ;) Obwącham jeszcze nowy zapach z limitki Essence, Vampire's Love, słyszałam o nim wiele pochlebnych opinii, a cenę ma świetną. Uwielbiam takie słodkie zapachy, a nie znalazłam jeszcze swoich perfum idealnych, może Essence będą moją nową miłością? Oczywiście po drodze pewnie do mojego koszyka wpadnie kilka zbędnych rzeczy typu nowy korektor, błyszczyk czy masło do ciała... Tak, cała ja. Nic, tylko zakupy ;) A w sobotę wypad do Silesii. Oj, coś czuję, że mój portfel tego nie przeżyje.

Dziękuję Wam za miłe słowa pod ostatnim postem. Życzenia powrotu do zdrowia zadziałały, czuję się bardzo dobrze. Ogromnyyy buziak dla Was  :*

10 komentarzy:

  1. Bardzo fajny krem . ;d
    Muszę koniecznie wypróbować. ;PP

    OdpowiedzUsuń
  2. o ciekawy pierwsze slysze o kremie do rzęs

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiłaś mnie tym cudakiem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. b.fajny blog . !
    obserwuję . ; **
    liczę na to samo . ; ))

    OdpowiedzUsuń
  5. Hello!
    You entered a competition on my blog, but did not say what prize you where entering for. Please comment again with the prize you would like, so that I can enter you into the competition.
    S xx

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo wspanialy post ! ;-) Dzieki Twojej recenzji juz wiem co bedzie moim nastepnym zakupem ;-) Slyszalam tez ze odzywka do rzec L'Oreal jest cudowna ;-) Wpadnij do mnie i jak chcesz dodaj sie do obserwatorow ;-) Ja dodaje ! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wypad do Silesii? Aż musiałam sprawdzić, skąd jesteś. Mieszkasz w Tychach, a ja w Katowicach, więc niedaleko;) Miłych zakupów:*

    OdpowiedzUsuń
  8. hmm, ciekawe. Skoro mówisz, że rzęski wyrastają piękne i grube, to chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. juz kiedys kusilo mnie na zakupienie tego kremu i chyba to zrobie ;)
    zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...