sobota, 12 listopada 2011

Pielęgnacja Querowych włosów :)

Dzisiaj chciałabym napisać o moim włosomaniactwie :)
Od zawsze używałam jedynie szamponu i odżywki, a moje włosy były w dość kiepskim stanie. Rosły sobie i rosły, aż zaczęły się bardzo plątać. Cóż, to jest jedna z cech długich włosów... Aż zaczęłam używać odżywki w sprayu, która ułatwiała mi mozolne rozczesywanie po myciu, trwające kilka minut. Byłam zachwycona tym, że w minutę rozczesałam wszystkie kołtuny i zaczęłam używać jej regularnie, po każdym myciu.
Pewnego dnia koleżanka poprosiła mnie, żebym kupiła jej odżywkę bez spłukiwania (już nie pamiętam nazwy). Odżywkę kupiłam, ale koleżanka się po nią nie zgłosiła, więc została u mnie w szafie. Miałam przetłuszczające się włosy i bałam się, że odżywka dodatkowo mi je obciąży. Leżała sobie więc w czeluściach szafy przez kilka miesięcy. Z natury jestem oszczędna, więc nie chciałam, żeby się zmarnowała. Doszło do tego, że odważyłam się jej użyć :) Byłam zachwycona tym, że włosy pięknie się błyszczały i były takie gładkie i miękkie. I obyło się bez obciążenia!
Przez kilka miesięcy stosowałam powyższy zestaw, a włosy były w coraz lepszym stanie. Aż do mojej łazienki zawitały maski Biovax. Nakładałam je na zwilżone włosy przed myciem na pół godziny, później zmywałam. I po kilku miesiącach moje włosy były w jeszcze lepszym stanie, ale mi nadal było mało pielęgnacji.
I wtedy odkryłam wizaż. To było najlepsze, co mogłam zrobić dla moich włosów, ciała i ogólnie wszystkiego ;) Wyczytałam tam o jedwabiu do włosów i szamponie Babydream. Obie rzeczy wylądowały w moim koszyku w Rossmannie. Jedwab mi się spodobał, ale szampon nie najlepiej oczyszczał moje włosy. W międzyczasie zdecydowałam się na grzywkę, co było kolejnym trafnym posunięciem. Z nią wyglądam o wiele lepiej niż bez, więc pozostała do dzisiaj :) I Babydreamu używam do mycia jej codziennie rano.
Na wizażu wpadłam na wątek o olejowaniu włosów. Zainteresowałam się tym i kupiłam olejek rycynowy w najbliższej aptece. Pierwsze użycie było totalną porażką. Trzymałam go całą noc, a rano umyłam włosy dwa razy. Po wysuszeniu włosy były całe oblepione tłustą mazią. Rzuciłam się do zmywania tego i pozbyłam się olejku po czwartym (łącznie szóstym) myciu. Nie wiedziałam, czym dziewczyny się tak zachwycają, bo ja byłam wściekła. Przecież zmywałam ten olejek ok. godzinę. ALE. No właśnie, ale. Następnego dnia koleżanka zachwyciła się moimi włosami. Mówiła, że tak pięknie błyszczą i są jedwabiście miękkie. I że wyglądają...zdrowiej. Chcąc nie chcąc, dałam olejkowi drugą szansę. Zmywałam go coraz mniej razy, 5, 4, 3, a teraz wystarczą dwa mycia. Dążę do tego, aby zmyć go za pierwszym razem, ale do tego jeszcze długa droga ;)
Teraz uważam, że moje włosy są w średnim stanie, a za ok. dwa lata będą idealne :) Będą miały moją wymarzoną długość - 75cm. Teraz jest ok. 57cm, ale to jeszcze nie jest to, czego chcę.
Niedawno "odkryłam" wodę brzozową. Używam jej ok. miesiąc, także nie mogę jeszcze zdać z tego relacji.Włosy na pewno mniej się przetłuszczają, odkąd zaczęłam je porządnie odżywiać i nawilżać. Zrezygnowałam też z suszarki.
Włosy olejuję od dwóch miesięcy, co dwa dni i trzymam olejek 3-4 godziny. Prawdziwe efekty zauważę pewnie za te dwa lata, gdy będą już długie :)
Ogólnie nie przepadam za kolorem moich włosów, ale jeszcze nie będę męczyć ich farbami. Za jakieś 3-4 lata pewnie zdecyduję się na głęboki brąz, albo ognisty rudy :)



A teraz moje włosy:
(normalnie są w lepszym stanie, ale robiłam te zdjęcia po kilkugodzinnej "wycieczce po centrum handlowym" i nie zdążyłam ich porządnie rozczesać)


Bardzo przepraszam za takie kiepskie zdjęcia i nieciekawe tło, ale to jedne ze zdjęć typu "na szybko, za szybko".


Aktualnie używam:
  • wody brzozowej (nie przestraszcie się butelki Sidoluxa, musiałam przelać wodę do butelki z atomizerem, a miałam tylko tą ;) )

  • mocnego, ziołowego szamponu do zmywania olei (wiem, że powinnam je zmywać czymś delikatnym, bez SLS, ale te szampony nawet nie ruszają tego olejku)
  • delikatny Babydream do porannego mycia grzywki

  • olejek rycynowy
  • oliwka Babydream, działa podobnie jak olejek rycynowy, a łatwej go zmyć

  • odżywka do spłukiwania, aktualnie Isana z Babassem
  • maska Biovax, którą zawsze można znaleźć w mojej łazience. Teraz mam do włosów ciemnych, ale za każdym razem kupuję inną wersję i zawsze jestem zadowolona.

  •  jedwab do włosów Biosilk, ma za dużo silikonów jak na jedwab, ale jest całkiem ok
  • serum na końcówki z Avonu, niedługo się skończy, więc poluję na serum Joanny, z apteczki babuni
  • balsam do włosów, aktualnie Joanna
  • odżywka w sprayu, z tej jestem średnio zadowolona, niedługo zobaczycie recenzję




20 komentarzy:

  1. Widzę cały arsenał. Jak twoja notka pojawiła mi się w aktualizacjach i zobaczyłam zdjęcie Sidoluxa przy pielęgnacji włosów padłam ze śmiechu :D. Masz śliczne włosy. Kiedyś miałam bardzo długie, ale teraz obcinam, bo mnie wkurzają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne masz włosy :) Lubię takie fale, szkoda że moje proste jak druty :P Też jestem fanką długich.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. prawie zawału dostałam jak zobaczyłam sidoluxa :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też mam długie i prędko na ścięcie się nie zdecyduję. masz piękne fale :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super notka, bardzo mi się podobają Twoje włosy i ich pielęgnacja :) Olej rycynowy łatwiej się nakłada po podgrzaniu, a często miesza się go z innym olejem bazowym, żeby można było łatwiej zmyć (dowolny, inny olejek np. ze słodkich migdałów, sezamowy, kokosowy itd itd). Polecam też mieszankę nafta kosmetyczna + olej rycynowy :) Jak zobaczyłam sidolux to aż mi serce zaczęło szybciej bić, przestraszyłam się :D Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też się biorę bardzo intensywnie za moje włosy. póki co olejuję różnymi oliwkami, ale w nabliższym czasie mam zamiar kupić olej amla. szampony i odżywki też ostatnio tylko naturalne i muszę powiedzieć, że jest coraz lepiej. moje włosy już mają mniej więcej taką długość, jaką Ty chcesz osiągnąc, ale ja chcę jeszcze dłuższe :D nawet podobny post stworzyłam jakiś czas temu, ale trochę się pozmieniało ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też olejuję babydreamem (na razie mam za sobą 2 razy;)), kupię pewnie amlę sesę lub coś innego
    powiedz mi, używasz wody brzozwej na długości włosów, czy tylko na skalp? ja wcieram ją w skalp na noc, bałabym się takim alkoholoem jechać po włosach ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. masz taki odcień włosów jaki zawsze mi się marzył :<
    również używam wody brzozowej, która pod względem przyrostu działa cuda!: )

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu, używam jej tylko na skalp. Ten alkohol za bardzo będzie wysuszał włosy, ale na mój przetłuszczający się skalp działa świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. sophie czerymoja, może ja też kiedyś zaakceptuję ten odcień ;) Też słyszałam, że ta woda działa cuda, byłam w szoku, gdy ostatnio u koleżanki zobaczyłam ogromne ilości baby hair po użyciu wody brzozowej. Długie włosy są cuuudowneee :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ze znalezieniem kremu ochronnego na zimę który wchłonie się do matu może być problem :( bo one niestety z reguły są treściwe...

    OdpowiedzUsuń
  12. I ten Sidolux:D Masz śliczne włosy. Chętnie obejrzałabym więcej takich zdjęć i notek;) Ja też zapuszczam włosy, ale dopiero wychodzę z boba, ogólnie mam bardzo cienkie i słabe włosy:( Biovax to rewelacja, też stosuję;) Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  13. mamy całkiem podobną pielęgnacje :) ja muszę wypróbować w końcu wodę brzozową :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale tego masz. Powinnam się z moim szamponem, odżywką i małą buteleczką jedwabiu schować w kącik XD Ale włosy masz piękne, na drugim zdjęciu wyglądają na mięciutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. jak zobaczylam Sidolux to myslalam ze spadne z krzesła:D!ale ładne masz wlosy:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana- odnośnie jedwabiu Marion. Tak szczerze mówiąc nie pamiętam ile kosztował... ale na pewno nie więcej niż 5-6 zł. Z tym, że to jest malutka buteleczka. Bo jedyne 15 ml. W każdym razie wystarczy dosłownie kropelka na całe włoski. :)

    Mam ochotę na tą maskę BioVax.

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam, lubię czytać takie notki :-)
    Powiedz mi jak konkretnie stosujesz oliwkę BD? Na całość czy tylko końcówki? I na jak długo?

    OdpowiedzUsuń
  18. Masz bardzo ładny kolor. Nie farbuj ;) Tylko zniszczysz włosy... Ja też używam rycynowego, jest świetny :)
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Femme(Not)Fatale, oliwkę nakładam na włosy od ucha w dół, trzymam najdłużej jak mogę, ok. 4 godziny. Na więcej nie mam czasu.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...