sobota, 5 listopada 2011

Recenzja - Calmaderm DPG, balsam do ciała PantheVera









Opinia producenta:


Aloes łagodzi podrażnienia, chłodzi i silnie regeneruje zaczerwienioną skórę.W składzie znajduje się  40 % ekstraktu ze stężonego aloesu oraz 5 % D-Panthenolu, który dobrze wnika w skórę łagodząc i gojąc podrażnienia, swędzenia i zaczerwienienia.. Wspaniale uzupełnia się z tymi dwoma składnikami olejek jojoba, który odżywia, zmiękcza, nawilża i natłuszcza naskórek. Doskonale wchłania się w skórę, zapobiega jej wysuszeniu poprzez wzmocnienie warstwy cementu między komórkowego.
Dzięki swoim właściwościom PantheVera jest idealny do stosowania po opalaniu ,  w gabinetach kosmetycznych  po zabiegach depilacji, laserze oraz leczeniu radioterapią. Skutecznie łagodzi podrażnioną skórę, delikatnie chłodzi i uspokaja, działa nawilżająco i regenerująco, dzięki temu skóra jest przyjemnie gładka, nawilżona i napięta. Można go również stosować przy egzemie, niegroźnych urazach skóry lub po goleniu.

Cena: 27zł/180ml  (do kupienia tutaj)

Moja opinia:

Na szczęście na tym produkcie nie zawiodłam się tak, jak na kremie do stóp :) Mogę nawet powiedzieć, że zalicza się do moich ulubionych balsamów na lato.
Zacznijmy od opakowania. Jest bardzo wygodne, ma pompkę, dzięki której nie muszę męczyć się z zakręcaniem nakrętki tłustymi rękoma.
Tak jak obiecuje producent, balsam naprawdę CHŁODZI! Będzie się idealnie nadawał na poparzenia słoneczne. Łagodzi podrażnienia, używałam go po goleniu i wspaniale koił moją skórę. Do tego dobrze nawilża i zmiękcza skórę. Kiepsko odżywia, skóra nie nabiera po nim kolorków ;)
Balsam ma delikatny zapach, wyraźnie można w nim wyczuć pantenol. Wchłania się szybko i nie zostawia tłustej warstwy, a to jest dla mnie dużym plusem. Ma świetną konsystencję i fajny kolor, błyszczy na perłowo.
Teraz przejdźmy do minusów: kosmetyk jest niewydajny, trzeba go nałożyć bardzo dużo na skórę, żeby w ogóle poczuć, że czymś się posmarowałyśmy. W stosunku do tak małej wydajności cena jest dość wysoka. Opakowanie wygląda na duże, ale przecież ma tylko 180ml. Pół opakowania zużyłam w 2 tygodnie, a używałam go co dwa dni.
Polecam ten balsam, ale nadaje się bardziej na lato niż na zimę, właśnie przez wyraźny efekt chłodzenia.


Podsumowując:
Nawilżanie: 5/5
Zmiękczanie skóry: 5/5
Odżywianie: 2/5
Zapach: 4/5
Szybkie wchłanianie: 5/5
Konsystencja: 5/5
Wydajność: 2/5
Cena: 2/5
Łącznie: 30/40

 

 PS. Niedługo możecie spodziewać się recenzji tuszu do rzęs. Pokażę Wam jeszcze mój haul i nagrody z rozdań, jak tylko wszystkie do mnie dotrą. Przepraszam Was też, że dawno nie pisałam, ale wracam późno do domu i mam kiepskie światło do zdjęć :(

2 komentarze:

  1. Też mam beznadziejne światło. ;(
    Fajnie wygląda ten balsam, może zrobię tak jak mówisz i kupię na lato. :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...