niedziela, 13 listopada 2011

Uwaga, bubel! Pędzel do różu For Your Beauty





Cena: 8-9zł/szt.

Link do KWC: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=41733


Moja opinia:

Spokojnie mogę powiedzieć, że to najgorszy pędzel jaki istnieje. Kupiłam go ze względu na niską cenę i dlatego, że nie miałam czym nakładać mąki ziemniaczanej, żeby zmatowić filtry latem.
Pierwsze co zauważyłam to to, że pędzel nie jest miękki, a ostry, twardy i drapiący. Nierównomiernie nakłada róż i puder, przez co kosmetyki grudkują się na twarzy i powstają placki. Źle je rozciera, przez co nie stapiają się ze skórą. Nawet, jeśli dobrze dobrałyśmy odcień pudru/różu, nie wygląda on naturalnie, bo zawsze widać, że mamy coś na twarzy. Kolejną wadą produktu jest to, że gubi ogromne ilości włosia. Zawsze po użyciu muszę strzepywać te 7-8 włosków. Ale to nic w porównaniu z myciem pędzla! Wtedy cała umywalka jest pokryta czarnym włosiem.
Nawet po umyciu pędzla delikatnym szamponem i nałożeniu na niego dobrej odżywki jest ostry, podrażnia i "drapie" twarz.
Pędzel deformuje się, włoski są powyginane we wszystkie strony. Był tani, ale żałuję nawet tych ośmiu złotych wydanych na niego... Nie polecam nikomu. Następnym razem sięgnę po coś z wyższej półki.

Podsumowując:
Miękkość: 0/5
Równomierne nakładanie: 0/5
  Brak placków: 0/5
Brak gubienia włosia: 0/5
 Brak deformacji włosia: 0/5
Cena: 5/5
Łącznie: 5/30

Bubel roku!

22 komentarze:

  1. miałam go kupić, dzięki za uprzedzenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej.

    Nie wiedziałam gdzie Ci odpisać odnośnie bambusa więc napiszę tutaj:

    Wszystko zależy od cery, i warunków w jakich sie znajdujesz (pora roku, klimatyzacje itp) ;)
    Ja mam mocno tłustą strefę T. Robiłam makijaż dziś o 7 rano, po 5 godzinach jest bardzo dobrze. Aż sama jestem zaskoczona bo z reguły szybciej się świecę.. Ja bym dała mu szansę :)
    Zerknij sobie na KWC (http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=34087&next=1) i do działu biochemii (http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=333743) na Wizażu. Wiele dziewczyn wypowiada się na jego temat. Opinie jak zawsze sa różne ale ogólnie bardzo na plus.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten pędzel to jakiś koszmar!

    OdpowiedzUsuń
  4. oj jaka masakra ; o

    I jak miód coś pomógł? ja uwielbiam uczucie miękkości po takim zabiegu:D

    OdpowiedzUsuń
  5. ech, a do pudru podobno nie jest taki zły?
    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=21333&next=1

    i tak nie kupię, szkoda kasy...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam pędzle z Avonu, jestem im wierna od dawna;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też nie miałam tego do pudru, sugeruję się KWC :) Obecnie czekam na paczkę z allegro z pędzlami - wolę dołożyć kilka zł i mieć coś porządniejszego na lata niż żałować zakupu... :( Miłego dzionka :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Po 5 godzinach U MNIE jest dobrze ;)

    Nie gwarantuję, że twoja cera zachowa się identycznie ale ja uważam, że warto dać mu szansę, zwłaszcza że koszt jest niewielki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam ten pędzel do różu i szczerze mówiąc u mnie on się po części sprawdza... Nie jest aż tak twardy jak piszesz i można nim równomiernie nałożyć róż, to chyba po prostu kwestia wprawy... Mi odpowiada głównie ze względu na wielkość bo używałam innych i zawsze było coś nie tak.

    Używam go chyba od dwóch lat i po pewnym czasie przestał farbować po myciu i jeśli nałożymy na niego zmiękczającą odżywkę to jest spoko.

    Generalnie za taką cenę, to można się pokusić, choć to nie ideał... Wydaje mi się jednak, że mój pędzel do różu jest jakby z innej "generacji" bo nie jest zwężany u dołu, tylko rączka to typowy walec zakończony metalową, taką jakby zatyczką ;P.

    Dla mnie z kolei pędzel do pudru z tej samej serii to była tragedia i oddałam go siostrze. Trochę lepszy jest z tej wersji z naturalnego włosia, aczkolwiek to i tak nie ideał ;).

    OdpowiedzUsuń
  10. Na pewno go nie kupię. Dobrze, że przeczytałam tę notkę, zastanawiałam się nad nim ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam pędzel do różu z tej firmy,ale wersja premium - czarną rączką i złotą skuwką i jest super.

    OdpowiedzUsuń
  12. Powiem Ci szczerze, że co do korektorów nie będę szukać dalej - Dermacol wygrywa :) Byłam jeszcze zadowolona z Bell Multi Mineral, ale on jest bardziej na cienie pod oczami (ja używałam na niedoskonałości cery i nic mi się nie działo). Ale nawet po Bell nie sięgam, odkąd mam Dermacol :) Zdecydowanie nie polecam dwustronnego Sensique!

    OdpowiedzUsuń
  13. dziękuję za odwiedziny i miłe słowa:)

    OdpowiedzUsuń
  14. dziękuję za komentarz:)
    no pewnie, że obserwujemy!
    ja już dodałam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. jak dobrze, że ja już swój niezbędnik pędzelkowy skompletowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowny blog! ;D
    Na blogu http://shewasyoungms.blogspot.com/2011/11/uwaga-konkurs-azjatycki-styl.html

    jest organizowany konkurs! Do wygrania bony na zakupy w sklepie AzjatyckiStyl.pl o wartości od
    20 nawet do... 200zł!

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Your blog is so amazing, full of interesting post!

    Take a look at my blog and if you like it follow me: Cosa mi metto???
    Enter the Shopkempt giveaway on my blog!

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziękuję za komentarz:) Na ustach mam błyszczyk Maybelline z serii Watershine nr 04/140 Rose Diamonds. Mój ulubiony błyszczyk, ma piękne delikatne drobinki brokatu, wygląda naprawdę fajnie.
    Co do pędzli to właśnie zastanawiam się nad zakupieniem paru pędzelków Maestro. Myślę, że co miesiąc będę sobie dokupywać jakiś pędzelek i tak skompletuję kolekcję. Póki co mam pędzelki Mery Macom, które w sumie odpowiadają mi, ale tak naprawdę nie mam żadnego porównania.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie się super sprawdza ten pędzel, myję go bardzo często i jest prawie jak nowy. Może trafiłaś na jakiś gorszy egzemplarz. :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...