wtorek, 6 marca 2012

Fakty i Mity #2 - włosy

Jako, że mam fioła na punkcie włosów, postanowiłam właśnie nim poświęcić dzisiejszy post z cyklu "Fakty i Mity" :)

1. Włosy przyzwyczajają się do stosowanych produktów.
FAKT i MIT jednocześnie :)
Tiaa, fakt w większości przypadków, ale jednak nie we wszystkich, czyli wszystko trzeba przetestować na sobie ;) Moja mama może używać tych samych produktów przez dobre kilka lat i jej włosy są w dobrym stanie. Ja natomiast nie mogę stosować jednego szamponu dłużej niż trzy miesiące bez przerwy, bo włosy zaczynają mi się przetłuszczać i szampon gorzej je oczyszcza. Przy odżywkach jest podobnie - na początku ogromne wow, ale po paru tygodniach włosy nie są już w tak rewelacyjnym stanie. Smutne, ale prawdziwe.
 
2. Codzienne czesanie przyspiesza wzrost włosów.
MIT!
Codziennym, niedelikatnym czesaniem możemy jedynie uszkodzić kruchą strukturę włosów lub po prostu je połamać. Jeśli będziemy za bardzo ciągnąć, mogą bardziej wypadać i nici z naszego zapuszczania włosów ;) W tym wypadku bardziej pomoże codzienny, kilkuminutowy masaż głowy opuszkami palców. Polepszy to ukrwienie skóry głowy i zmobilizuje cebulki do pracy.

3. Odżywki i maski potrafią "zreperować" rozdwojone końcówki.
MIT!
Odżywki i maski potrafią nawilżyć końcówki i je zlepić, ale jest to efekt krótkotrwały. Z rozdwojonymi końcówkami lepiej udać się do fryzjera, a następnym razem porządnie je odżywiać i nawilżać aby nie dopuścić do ponownego rozdwojenia.

4. Stres przyczynia się do wypadania włosów.
FAKT!
Częste sytuacje stresowe, jak również palenie papierosów wzmagają przejściowe wypadanie włosów. Potrafią również zaszkodzić naszej cerze. Pamiętajcie, złość piękności szkodzi! :)
 
5.  Codzienne mycie włosów sprawia, że szybciej się one przetłuszczają i je wysusza.
MIT!
Odpowiednio dobrany, delikatny szampon z krótkim składem, bez SLS-ów i silikonów, najlepiej dziecięcy, nie zrobi naszym włosom krzywdy. Natomiast mocny, dobrze oczyszczający szampon stosowany codziennie już tak. Myjmy włosy tak często, jak tego potrzebują. Nikt nie zmusza nas do chodzenia z tłustymi włosami!
Jeśli jednak naszym problemem jest nadmierne wysuszenie włosów, spróbujmy myć włosy odżywką, choćby raz na jakiś czas. Jest to mniej inwazyjne niż szampony, nawilża i odżywia włosy jednocześnie je oczyszczając.
 

6. Częste podcinanie końcówek zmniejsza wypadanie włosów i sprawia, że szybciej rosną.
MIT!
To zdanie aż się prosi o odpowiedź: co ma piernik do wiatraka? Częste podcinanie włosów absolutnie nie przyspiesza ich wzrostu.  Możemy jedynie odnieść takie wrażenie pierwszych kilka dni po wizycie u fryzjera, gdyż właśnie wtedy nasze włosy nabierają objętości i wyglądają zdrowiej, lecz nie sprawia to, że nasze włosy rosną ;)
 

7. Częste upinanie włosów sprawia, że są one słabsze i się łamią.
FAKT!
Jestem pewna, że każda z Was zauważyła kiedyś to, że po całym dniu w kucyku na włosach powstało odgniecenie od gumki. Przy częstym noszeniu tego samego upięcia oraz używaniu ostrych wsuwek i  cienkich gumek może je łamać i niszczyć.
 

8. Farbowanie szkodzi włosom.
FAKT!
Choć może nie do końca szkodzi. Powiedziałabym raczej, że je wysusza i osłabia. Może i wyglądają pięknie i błyszczą, lecz na dłuższą metę lepiej ich nie farbować, bo ten efekt zniknie dość szybko. A dlaczego mówi się, że naturalne włosy są najpiękniejsze? Właśnie dlatego :)
 

9. Włosy źle reagują na ciepło.
FAKT!
Codziennie suszony, kręcone lub prostowane włosy są bardziej podatne na zniszczenia niż normalne włosy. Osłabia to ich strukturę, wysusza i sprawia, że zaczynają się plątać i rozdwajać. Jeśli nie możesz zrezygnować z powyższych przyrządów, staraj się chociaż suszyć włosy chłodnym nawiewem z odległości 20-30cm, a prostownicę i lokówkę ustawiaj na jak najniższą temperaturę.


10. Częste używanie odżywki niszczy włosy.
MIT!
To prawda, że jeśli przesadzisz z proteinami i zapomnisz o nawilżeniu, lub na odwrót, Twoje włosy będą wyglądały kiepsko. Nie zależy to od tego, jak często używasz odżywki, lecz od tego, jakich produktów używasz.  Częste używanie odpowiednio dobranych kosmetyków może tylko służyć naszym włosom :)


12 komentarzy:

  1. Zaciekawił mnie punkt 5 i 10.codziennie myję włosy i dużo osób mówi że niszczę włosy ale jednak nie..zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. moje włosy też się przyzwyczajają do szamponów;/

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie jest tak samo też włosy się szybko przyzwyczajaj do szamponów ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. ja słyszałam, że włosom "robi dobrze" rzadkie mycie, ale na dłuższą metę nie sprawdzałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z pierwszym się zgadzam,kosmetyki do pielęgnacji przyzwyczajają się do włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawa i przydatna dla mnie ta notka. Wiele się dowiedziałam. Zaciekawiło mnie zwłaszcza to, że podcinanie włosów nie powoduje zmniejszenia ich wypadania- ciocia i mama powtarzały mi to od zawsze...

    Mam pytanie- co sądzisz o masażerach do głowy? Czy ich używanie poprawia ukrwienie skóry głowy i pomaga wcierać np. maskę odpowiednią do skóry głowy, czy też końcówki są nieodpowiednie i lepiej masować głowę palcami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, to jeszcze nigdy nie używałam masażera do głowy, choć myślę, że to przydatne urządzenie. Wygodnie można masować głowę, co pobudzi cebulki włosowe do pracy i włosy mogą szybciej rosnąć. Lecz to częste masowanie skóry głowy może mieć minus dla włosów przetłuszczających się - będą przetłuszczać się jeszcze szybciej, bo pobudzi to też gruczoły łojowe. Ale jeśli ma się włosy normalne, myślę, że masażery się sprawdzą i można nimi będzie wcierać maski, jak i masować się dla przyjemności :)

      Usuń
  7. Bardzo przydatna notka, chociaż przeraziłam się czytając niektóre punkty.

    OdpowiedzUsuń
  8. 6 i 7 - mam małe uwagi/pytania,
    6- czytałam tutaj http://fryzurki.blox.pl/2011/10/TAJEMNICE-WLOSOW-ROZDWOJONE-KONCOWKI-JAK-NAPRAWIC.html, że kiedy nie zetniemy rozdwojonych końcówek, będą się kruszyć, więc długość będzie stała w miejscu. prawda to, czy mit? ;P)

    7 - rozpuszczone włosy to też duże ryzyko znisczeń - ocerają sie o ubrania, kołenierze, przycinają paskiem od torebki... myślę, że upięcia są ok, ale np. luźna gumka satynowa bez łączeń itp. co o tym sądzisz? ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. oj niestety moje włosy też dość szybko przyzwyczajają się do kosmetyków:/

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna notka! O wielu rzeczach nie miałam pojęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Punkt 6 powinno się niektórym wpisać do notesu ;). Włosy to nie trawnik.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...