czwartek, 8 marca 2012

Kosmetyczne dylematy - na co wydać więcej, a na czym oszczędzać?



Pewnie nie raz zadawałyście sobie to pytanie, "kupić tańsze ale gorsze, czy lepsze i droższe?".  To normalne, chyba każda z nas tak ma ;) Ale wiem, co może Wam pomóc w tym, abyście nie musiały godzinami stać przy półkach i rozmyślać, który produkt wziąć do koszyka. Wystarczy sporządzić sobie listę produktów i podzielić ją na dwie tabelki: "na to mogę wydać więcej" i "za to lepiej nie przepłacać". Gdy twardo ustalimy kosmetyki na tej liście, choć oczywiście mogą być to też inne rzeczy, na zakupach będzie nam o wiele łatwiej.
Poniżej sporządziłam uniwersalną listę kosmetyków z podziałem na grupy. Może pomoże którejś z Was podczas zakupów :) Odkąd tylko ją napisałam, noszę ją na każde zakupy! Proszę tylko traktować ją z przymrużeniem oka. To, że na coś warto wydać więcej, nie znaczy, że za niezbędne mamy traktować korektor za 100zł, tylko o to, abyśmy nie miały wyrzutów sumienia po szalonej wycieczce po Sephorze czy Douglasie.


Na co warto wydać więcej?

Perfumy - zapach odgrywa bardzo ważną rolę przy poznawaniu innych osób. Na pewno więcej osób chce bliżej poznać osobę, która cudownie pachnie, niż tą, która pachnie bazarkowymi perfumami o niezidentyfikowanym zapachu lub co gorsza - nieświeżo! Tutaj trwałość jest równie ważna, co sam zapach. Po co nam perfumy, którymi będziemy pachniały krócej niż kilka godzin? Chodzi o to, aby słodki aromat utrzymywał się cały dzień :)

Kremy i sera do twarzy, krem pod oczy - uważam, że cena kremu do twarzy nie powinna odgrywać kluczowej roli. Liczy się działanie i to, jak będzie wyglądała nasza twarz.

Podkład, puder i korektor - maskują to co potrzeba na naszej buźce, która przecież zwraca na siebie największą uwagę. Warto w tej kategorii zainwestować w dobre odpowiedniki bez względu na cenę.

Maski, odżywki i olejki do włosów z dobrym składem lub profesjonalne - za włosy się nie płaci, we włosy się inwestuje ;) Nie żałujmy sobie na odżywkę, która naprawdę nam służy. Na pewno odpłaci się to komplementami ze strony koleżanek.

Tusz do rzęs - nic nie podkreśli naszych oczu lepiej niż tusz do rzęs. Nie musimy od razu szaleć z Diorem czy Chanel, warto zacząć choćby od Colossala, grzebyczka do rzęz i zalotki, a zniewalający efekt gwarantowany :)

Dobra szminka - Szminka, która utrzyma się na ustach kilka godzin to prawdziwy skarb, na który warto wydać każde pieniądze, oczywiście w granicach rozsądku ;) 


Na czym można oszczędzić?

Żel pod prysznic, szampon, kosmetyki do demakijażu - Na te kosmetyki nie warto wydawać dużych pieniędzy. Mają krótki kontakt ze skórą i raczej nie mają właściwości pielęgnacyjnych. Mają z a zadanie jedynie oczyścić naszą skórę z zanieczszczeń, a to robią nawet najtańsze odpowiedniki.
Peelingi i maseczki - swoją drogą, to nie wiem po co byłby mi peeling za 50zł. Jest wiele świetnych peelingów z niższej półki, które są rewelacyjne. Co do maseczek, to prawie żadna nie przyniesie efektu, który utrzyma się dłużej niż jeden dzień, wyjątek przy nawilżających. Nie trzymamy ich na skórze długo i przeważnie po paru godzinach efekt znika.

Balsam do ciała, masło, mus i wszelkie inne nawilżacze - jest naprawdę wiele perełek za śmiesznie niską cenę, więc nie mam pojęcia po co wydawać na nie więcej niż 20-30zł. Niedługo opiszę Wam kilka moich perełek wygrzebanych na najniższych półkach drogerii, działaniu odpowiadającymi droższym odpowiednikom :)

Lakier do paznokci - sama nigdy nie kupiłabym lakieru za więcej niż 20zł. Nie potrzebne mi OPI, skoro i tak kolor szybko zdąży mi się znudzić i zmyłabym go po trzech dniach.

Błyszczyk - konia z rzędem temu, kto znajdzie błyszczyk, który utrzyma się na ustach kilka godzin. Poza tym, wiele drogich błyszczyków ma swoje odpowiedniki kolorystyczne w tańszych produktach.


I małe podsumowanie:
Na kosmetyki, które mają dłuższą styczność z naszą twarzą, wydajmy więcej. Za produkty, które mają multum tanich odpowiedników o podobnym działaniu spokojnie możemy zapłacić mniej :)



25 komentarzy:

  1. Świetny post, zgadzam się ze wszystkim;)

    OdpowiedzUsuń
  2. (nie wiem czy tamten koment się zapisał)

    Nie zgadzam się z punktem na temat włosów - nie trzeba wydać dużo pieniędzy na wartościowe produkty do włosów, a często te profesjonalne maski jedyne czym się odznaczają to składem napchanym silikonami, co nam da tylko wizualny efekt, a na pewno nie odżywienie. No chyba że kogoś to zadowala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkie profesjonalne maski mają w sobie silikony, znalazłam wiele perełek z dobrym składem, które naprawdę działają na włosy zbawiennie i nie dają wyłącznie wizualnego efektu.

      Usuń
    2. Poza tym nie muszą to być profesjonalne maski etc by wydać na nie kupę pieniędzy. Starczy, ze człowiek się wgłębi w temat i zacznie obkupywać się olejkami i pojedynczymi składnikami, by coś samemu zmieszać. ;)

      Usuń
  3. Jak dla mnie to sprawa indywidualna.Ktoś woli tanie perfumy a drogi lakier do paznokci to jego sprawa:)
    Jak dla mnie akurat drogie kosmetyki do włosów nie mają racji bytu-moje włosy uwielbiają szampon dla dzieci i maskę jajeczną domowej roboty.I to wszystko.A nie sa to drogie produkty.
    Do kategorii drogie dorzucę komplet cieni do powiek do makijażu neutralno-dziennego a do tanich-wszelkie sezonowe hity- jadowite zielenie, czerwienie, neonowe fiolety.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z większością punktów się zgadzam, ale myślę, że nie warto wydawać dużo na niektóre profesjonalne kosmetyki do włosów - bomby silikonowe. Myślę, że lepiej zainwestować w naturalne kosmetyki, które są zresztą tańsze niż te do salonów fryzjerskich. Jeśli chodzi o błyszczyki to moim ulubionym jest Lancome Juicy Tubes i od dłuższego czasu nie potrafię znaleźć nic tańszego i podobnego :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkie profesjonalne kosmetyki do włosów to bomby silikonowe. Dużo jest takich, które mają świetny skład i dobrze działają na włosy, znalazłam już kilka perełek :)

      Usuń
  5. Czy ja wiem zależy kto ma jakie priorytety zupełnie się nie zgadzam z tym tuszem do rzęs a np. kupić tani żel pod prysznic. Jakoś mam tusz do 20zł z oriflame i bardzo dobrze mi służy ale też nie oczekuję od niego cudów ma jedynie delikatnie naturalnie podkreślić.
    A żel dla mnie jest dość ważny, nie może wysuszać skóry, ważne są też dla mnie składy kosmetyków.
    Więc zależy na czym komu zależy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do żelu pod prysznic - może spróbuj dziecięcych? W większości mają delikatny skład, który nie powinien wysuszać, a cenę mają bardzo niską :)

      Usuń
  6. Zgadzam się w większości... choć wiadomo czasem zdarza się wyjątek i pozwalamy sobie na coś droższego niż dotychczas.. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie zgadzam się z punktem o włosach. Mam wile tańszych odżywek i wcale nie widzę różnicy między tą za 10zł a tą za 50zł. Tak samo jak krem pod oczy. Te np. z flosleku jest świetny i nie drogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że napisałam, iż można wydać więcej na produkty do włosów, wcale nie oznacza, że nie mamy kupować tych tańszych. Istotą postu było to, żeby nie odmawiać sobie produktów, które nam służą, a nie dyskwalifikowanie tańszych odpowiedników ;)
      Muszę rozejrzeć się za tym kremem z flosleku, może będzie dla mnie odpowiedni :)

      Usuń
  8. Zgadzam się :) choć na dobre maseczki mogę wydać nawet 20zł.

    Czekam na balsamowe propozycje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na maseczki też jestem w stanie wydać więcej. Szczególnie lubię glinki, drogeryjne zwykłe maseczki mają dla mnei króciutkie działanie, wiec szukam takich maseczek, które dają cos więcej, takie z inwestycją na później. ;)

      Usuń
  9. Zgadzam się ze wszystkim, oprócz płynem do demakijażu oczu.
    Często te tanie podrażniają mi oczy (ale te droższe też) i nie radzą sobie z wodoodpornym tuszem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj dwufazowego płynu od Bourjois, z wodoodpornym tuszem radzi sobie bez problemu, a podrażnień nie zauważyłam :)

      Usuń
  10. Prawie z większością punktów się zgadzam i też mam takie podejście, oprócz punktu dot. włosów.
    Czytając ostatnio dość popularny TAG czego nie chce mieć, często spotykałam się z tym, że dziewczyny nie chcą mieć drogich perfum. Długi czas kupowałam takie za 30-40zł a utrzymywały się max 3 godziny na skórze, wolę zaoszczędzić i kupić droższe i lepsze, takie które będą utrzymywały się długo:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pod wieloma względami się zgadzam, pod niektórymi... niekoniecznie.
    Zgadzam się z tym, na czym możemy zaoszczędzić :) Jednak uważam, że czasami jest też tak, że nie wszystko co drogie, jest dobre.
    Sama się o tym dobitnie przekonałam. Postanowiłam kiedyś zainwestować w naprawdę dobry podkład- niezależnie od ceny. Jestem osobą, która ma potwornie brzydką cerę- przebarwienia, blizny, itp. W drogerii zasięgnęłam opinii przemiłej, kompetentnej (przynajmniej tak się wydawało) ekspedientki. I kupiłam Lancome True Match za prawie 200zł... Podkład pachniał nieziemsko, na podstawie testera wybrałam odpowiedni kolor. Jednak okazało się w trakcie noszenia podkładu na twarzy, że po 2 godzinach całkowicie się ściera, waży i pozostawia plamy na cerze. Co gorsze- po około 30minutach podkład wysychał i zmieniał kolor na ciemniejszy! Wyglądałam jak idiotka, która nie potrafi dopasować podkładu i kupuje o dwa odcienie za ciemny -,- 200zł poszło na dno szuflady, w końcu siostra troszkę zużyła. Teraz stosuję Boujrois (regularna cena - 60zł, na promocji po 30-40zł) albo Lirene (normalnie 21zł, w promocji 17zł) i jestem baaaardzo zadowolona, choć cera wymaga sporo. Tak samo puder- używam Synergen z Rossmana za 8zł i jest ok ;)
    Także wniosek z mojej przydługiej wypowiedzi- drogie nie zawsze = skuteczne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Taką listę muszę sobie wydrukować chyba hehe. Świetne mapa zakupów - sama lepiej tego bym nie ujęła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. sam pomysl z lista jest bardzo fajny ale mysle ze granice cenowe sa dla kazdego subiektywne.
    dla mnie np tusz maybelline jest kiepski, zawsze wydaje neico wiecej i siegam po wyzsza polke. natomiast balsamy co ciala kupuje bardzo tanie. i nei z przedzialu mac 20-30 zl ale max 15 zl ;-) tak samo mam z lakierami do paznokci. moej max to jest 10 zl.

    ale warto wiedziec za co nei przeplacac bo i co z tego ze zel pod prysznic z TBS pieknie pachnie skoro inny za 7 zl moze pchniec rownie fajnie i tak samo myc

    OdpowiedzUsuń
  14. Ach, a jeszcze co do lakierów, to przyznam szczerze, że ja już się nastawiłam na te droższe, poniewaz wszystkie do 20 zł schną mi godzinami, jak i po dwóch dniach paskudnie wyglądają. Szkoda mi nerwów, ale to taka subiektywna opinia.

    OdpowiedzUsuń
  15. muszę przyznać, że widzę sprawę podobnie jak Ty, choć uważam, że czasem można znaleźć całkiem dobre perfumy z tej trochę niższej półki cenowej.

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny post. Zgadzam się z tym co napisałaś - też podobnie podchodzę do tych produktów, które można kupić taniej.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...