piątek, 2 marca 2012

Pigmenty MAC - Pastorale, Revved Up, Marine Ultra - recenzja i swatche

Dzisiaj pierwsza porcja recenzji, które przygotowałam dla Kolorkowanej. Pod lupę bierzemy trzy pigmenty MAC :)


Cena: ok. 90zł/4,5g na oficjalnej stronie MAC

Link do KWC: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=18829


Moja opinia:

Są to moje pierwsze produkty firmy MAC i zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Słyszałam, że kosmetyki tej firmy są naprawdę dobrej jakości i sprawdziło się to także u mnie. Wszystkie pigmenty z bazą utrzymują się na powiece cały dzień, nie odbijają się, nie rozmazują, a o osypywaniu nawet nie wspominam. Można zmieniać nasycenie kolorów w zależności od humoru, bez bazy są to kolory jasne, pudrowe i lekko przydymione, do delikatnych, dziennych makijaży. Z bazą zupełnie zmieniają swoje oblicze. Wydobywa ona z nich głębie, podbija ich kolor i zmieniają się w zupełnie inne cienie! Nadają się do wieczorowych i mocnych makijaży. Wszystkie są bardzo drobno zmielone, dzięki czemu łatwiej nakłada się je na powieki i zwiększa to ich wydajność. Jestem nimi oczarowana i wręcz się w nich zakochałam, ale na przeszkodzie naszej miłości stoi ich cena. 90zł to naprawdę wygórowana cena i nawet za tak wysoką jakość nie jestem w stanie tyle za nie zapłacić. Ale chciać to móc i na allegro można znaleźć je już za 20zł, choć nie jestem pewna co do ich oryginalności. Jeśli jednak miałabym wystarczające fundusze, bez wątpienia pognałabym do sklepu i kupiła cały zapas, bo lepszych cieni jeszcze nie miałam.  
Bardzo polecam Wam pigmenty MAC, są cudowne!

(użyłam bazy Urban Decay)

Revved Up




 
Ach, ten kolor! Bez bazy, aplikowany na sucho jest przydymionym brązem z dodatkiem bordo, choć jest naprawdę jasny i słabo napigmentowany. Jak widzicie, w zależności od światła dość znacząco potrafi zmienić swoją postać. Po zaaplikowaniu na bazę zupełnie zmienia swój wygląd i staje się głębokim bordo z domieszką srebra. Jest w nim dużo metalicznych drobinek, a całokształt daje perłowo-srebrny połysk. Cudo!


 Marine Ultra




W opakowaniu przypominał mi głęboki niebieski, ale na skórze wygląda nieco inaczej. Z bazą jest to kolor dość mocny, ale lekko przydymiony. Na oku daje przebłyski granatu i lekko ciemnieje. Jest matowy, nie daje połysku i nie ma żadnych drobinek. Bez bazy mi się nie podoba, przypomina mi efekt podbitego oka. Nie stosowałabym go solo bez bazy na powiece, bo wygląda nijako i bez wyrazu. Wersję z bazą lepiej zachować na wieczór lub do mocnych makijaży. Niezależnie od światła, zawsze wygląda tak samo :)


Pastorale



 

Z bazą i bez niej wygląda prawie tak samo. Jest to bardzo jasna zieleń, słabo napigmentowana z dużą ilością złotych i srebrnych, błyszczących drobinek. Nie daje perłowego efektu, a raczej brokatowy połysk. Świetny do dziennych makijaży w połączeniu z brązami i ciemną zielenią. Bałabym się stosować go solo przy sztucznym świetle, bo wtedy pigment nie daje fajnego efektu, a raczej miliony drobinek na powiekach.


Używałyście kiedyś pigmentów MAC? Jak wrażenia? ;>

9 komentarzy:

  1. Revved Up bardzo mi się podoba ;) nawet bez bazy wygląda ładnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie trzy kolory bardzo mi się podobają! Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie używałam, ale jak widzę to bez bazy ani rusz.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładne kolorki, ja osobiście mało używam cieni więc póki co to dla mnie zbędny wydatek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nigdy ich nie używałam. Ale jak widać chyba są dobre ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. bałabym się zamówić na allegro
    roi się od oszustów
    a nieraz ciężko odróżnić oryginał od podróbki
    a może tyle kosztowały, bo to odsypki
    w oryginalnych opakowaniach trzeba by mieć naprawdę szczęście by trafić na aukcję i wygrać za cenę łagodną dla naszego portfela :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...